Warszawa. Miasto kontrastów

Zastanawiałem się przez chwilę, kiedy byłem po raz ostatni w Warszawie. I nie chodzi tu o krótkie, okazyjne pobyty. Tych było w ostatnich latach sporo, ale  zwykle polegają one na przyjeździe / przylocie, potem taksówka i hotel. Na spacer po ulicach nie ma już czasu. Po konferencji / rozmowach powrót tego samego dnia lub następnego…

La bella vista

Czas pakować walizki. Na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas. W ostatni dzień zaliczyliśmy jeszcze jeden szczyt, Monte Berlinghera (1930 mnpm). Pogoda dopisała. Od rana świeciło piękne słońce, a trochę puchatych chmur urozmaicało niebo. Warunki do robienia zdjęć wyśmienite. Wędrówka była więc wspaniała, a jej zwieńczeniem był jak zwykle piknik. Zdjęcia zrobiłem obiektywem 28mm i wywołałem je…

Świętojańskie fajerwerki

Sięgające średniowiecza, a nieraz i czasów pogańskich tradycje ożywają w niezliczonych festynach, które urządzane są każdego roku w portugalskich miastach. Na ulice wylegają tłumy mieszkańców i gości. Paradom, koncertom i biesiadom nie ma końca. Szczególnie „gorącą” datą jest noc świętojańska. W Porto od ponad 100 lat organizowane są wtedy specjalne obchody zakończone wspaniałymi fajerwerkami. Uczestnicy…

Szkutnik

Miasto Porto przyciąga nie tylko ładnymi widokami, wyśmienitą kuchnią, lecz przede wszystkim znakomitym winem, od stuleci poważnym artykułem eksportowym i znakiem firmowym kraju. Spacerując wzdłuż nabrzeża rzeki Douro i spoglądając na zacumowane tam barki można odnieść wrażenie, że czas się zatrzymał i – jak dawniej – nadal korzysta się z tego środka transportu. Można się…

City of five towers

Ages ago, the direction and time were set by the towers. The wanderer, seeing them in the distance, gained strength until the last stage of the march. The voice of the bells informed about the time of the day, called for prayers, warned about the danger or announced a joyful event. The guards watching the…

Miasto pięciu wież

Przed wiekami kierunek i czas wyznaczały wieże. Wędrowiec, dostrzegając je w oddali, nabierał sił do ostatniego etapu marszu. Głos dzwonów informował o porze dnia, wzywał na modły, ostrzegał przed niebezpieczeństwem lub oznajmiał radosne wydarzenie. Czuwający na wieżach strażnicy spostrzegali zbliżające się zagrożenie i wzywali obrońców na mury. Panoramy miast z dawnych kodeksów i starodruków wydają…

Opuszczone dworce

Po dłuższej przerwie wreszcie znalazłem czas na chwilę z aparatem. W najbliższej okolice znalazłem nowy temat. To nieczynny już budynek stacji kolejowej w Miłoszycach. Widać od razu, że kompleks ten podupadł w ostatnich latach. Powybijane szyby, zamknięta na głucho poczekalnia kontastują z odnowionym betonową kostką peronem. Stoi na nim paskudna nowoczesna wiata, z którą przegrał…

Podszewka miasta

Podczas  pobytu w obcym mieście, wstaję wcześnie rano i ruszam z aparatem na ulice.  Wokół jeszcze pustawo, większość mieszkańców jeszcze śpi. Takie spacery pozwalają na spojrzenie na nieoficjalne oblicze miasta, nieufryzowane i bardzo prywatne, takie od kulis i spod podszewki. W czasie ostatniego krótkiego pobytu w Brukseli zaskoczyła mnie na ulicach wielka sterta worków ze…

Śpiewająca aula

W latach 2013-2014 w Oratorium Marianum Uniwersytetu Wrocławskiego przez kilka miesięcy pracował niemiecki artysta Christoph Wetzel. Z podziwu godną cierpliwością, leżąc na specjalnie w tym celu stworzonym rusztowaniu, powoli nanosił kolejne fragmenty fresku na sklepienie zrekonstruowane po wojennych zniszczeniach. Obecnie trudno wyobrazić sobie sklepienie sali bez tych malowideł, a przecież białe plamy zamiast kolorowych plafonów…

Twierdza niezdobyta

Fotografowanie architektury nie jest łatwe. Powstały na ten temat tomy poradników. Ważne jest światło, obiekt i jego otoczenie, dobór obiektywu. W postprodukcji można dokonać koniecznej korekty krzywych linii. Jednak chyba największym wyzwaniem jest oddanie za pomocą bryły ducha, tchnięcie do nieraz surowych budynków nieco życia, znalezienie klucza do ich interpretacji. We Wrocławiu w ostatnich latach…