To chyba najczęściej fotografowany temat (poza kotami i dziećmi). Istnieje nieskończony zbiór autorskich wersji. Większość twierdzi nawet, że motyw ten jest kiczowaty i powinno się go unikać. A jeśli już chce się koniecznie uwiecznić zachód słońca, to należy zrezygnować z ustawienia aparatu na słońce i fotografować jego odbicie, grę światła i cienia.

Nie chcę polemizować z tymi uwagami, trochę jest w nich racji. Ale jak oprzeć się naturze, gdy jest ona tak piękna? Dzisiaj można było obserwować piękną grę światła. Wzburzone morze, silny wiatr, wielopłaszczyznowe kształty chmur. Kilka przykładów zamieszczam w tym wpisie.