Tag: Arboretum

  • Otwarcie sezonu…

    Otwarcie sezonu…

    Dzisiaj w arboretum wojsławickim zainaugurowano nowy sezon. To jedna z najpiękniejszych wizytówek Uniwersytetu Wrocławskiego. Moje częste wizyty tu to już właściwie tradycja. To miejsce warte kolejnych odwiedzin. Przepięknie położony ogród zachwyca wielością roślin. Drzewa, krzewy, byliny połączone z małą architekturą i prezentowane na tle malowniczego krajobrazu tej części Dolnego Śląska robią wrażenie na wszystkich zwiedzających. Obserwowanie ogrodu w różnych porach roku jest wielką przyjemnością, a dla fotografa także niemałym wyzwaniem.

    Zdjęcia zrobiłem dwoma aparatami i dwoma obiektywami. Były to 28mm i 35mm. Wykonałem też kilka zdjęć aparatem analogowym, jednak na efekty muszę jeszcze trochę poczekać.

  • Barwy jesieni

    Barwy jesieni

    Jesień w tym roku może szybko przeminąć. Babiego lata wszak nie doświadczyliśmy. Jesień to dla mnie wielka feeria kolorów. Byłem wczoraj z Wojsławicach. Nasz uniwersytet umożliwił pracownikom możliwość zwiedzania ogrodu za symboliczną złotówkę. Pozwoliłem sobie korzystać z tego przywileju i zaglądać do ogrodu częściej niż w poprzednich latach.

    Arboretum jest przepiękną wizytówką naszej uczelni. Na każdym kroku widać, z jak dużą dbałością władze ogrodu i jego pracownicy podchodzą do jego utrzymania i rozwoju. Pięknie urządzone rabaty, gustownie wybrana mała architektura, pomysły aranżacji na każdą porę roku.

    W parku można się zgubić, ale także i zagubić. Na każdym kroku nową roślina, teraz, jesienią, mieniąca się różnymi kolorami. Kilka migawek z wczorajszego spaceru. Warto skorzystać ze słonecznych dni i odwiedzić Wojsławice…

    Zdjęcia zrobiłem obiektywem stałoogniskowy 35mm. Edycję zdjęć ograniczyłem do minimum.

  • Feeria kolorów…

    Feeria kolorów…

    W drodze powrotnej z Ziemi Kłodzkiej postanowiliśmy zatrzymać się w Arboretum w Wojsławicach. Był to ostatni moment, by podziwiać liliowce, które rosną tu w wielkiej ilości (tworzą narodową kolekcję).

    Warunki pogodowe do zdjęć nie były idealne. Było duszno, a w powietrzu wisiała burza (wkrótce też nadeszła). Na szarym niebie tylko gdzieniegdzie wyróżniały się chmury. Zdjęcia wykonałem obiektywem stałoogniskowym 35mm. Nie ingerowałem zbytnio w zdjęcia. Poprawiłem lekko kontrast.

    Jutro zanoszę filmy do wywołania. Na Ziemi Kłodzkiej zrobiłem sporo zdjęć aparatami analogowymi. Ciekaw jestem efektu…