Tag: Aula Leopoldina

  • Próbne zdjęcia…

    Próbne zdjęcia…

    Dzisiaj zrobiłem kolejne próbne zdjęcia Auli. Tym razem wziąłem obiektyw (ultra)szerokokątny. W planie był sufit i kilka ogólnych widoków. Zastanawiałem się, czy do sklepienia wystarczy 21 mm, czy będę musiał użyć 16 mm. Do wyboru miałem Tri Elmar M 16, 18 i 21 mm.

    Wprawdzie obiektyw nie jest zbyt jasny (od przesłony 4,0), jednak pięknie rysuje i w końcu nie było większych problemów z odpowiednim naświetleniem. Zwiększyłem ISO do 640. Z pierwszych ujęć sufitu jestem zadowolony (przykład poniżej). Podobnie widoki ogólne nie wyszły źle.

    Rozważałem jeszcze – gdyby zdjęcie sklepienia nie wyszło – zrobienie trzech kolejnych jego ujęć i połączenie ich w całość. Nie było takiej potrzeby.

    Jutro zabiorę statyw, wykonam fotografie raz jeszcze. Tym razem już z myślą o publikacji.

  • Aula w pełnym blasku

    Aula w pełnym blasku

    Po gruntownym remoncie Aula Leopoldina pokazała całe swe piękno. Między dzisiejszymi spotkaniami służbowymi postanowiłem zajrzeć do naszej reprezentacyjnej sali i zrobić kilka zdjęć. Muzeum dziś było nieczynne jak w każdą środę. Nie było więc turystów, panowała cisza i spokój. Aula przez chwilę była do mojej dyspozycji.

    Na wszystkich pamiętających poprzedni stan wrażenie zrobi feeria barw. Na mój gust jest być może zbyt kolorowo, ale to chyba skutek owych wspomnień. Taki przecież był barok, pompatyczny, wykorzystujący paletę farb.

    By odczytać program malowideł w Auli potrzeba dłuższej chwili. Najlepiej (od)czytanie podzielić na kilka części. Trochę miałem wrażenie, jakbym miał przed sobą książkę z wieloma rozdziałami.

    Remont uwypuklił niektóre części, są one dzisiaj bardziej widoczne. Kto szuka symboli religijnych, znajdzie je bez problemu. Symbole władzy również towarzyszą nam na każdym kroku. Nauka początkowo pojawia się jakby nieśmiało, ale już wkrótce dumnie wysunie się naprzód i rozwinie się, odsuwając na bok religię i władzę.

    Postęp remontu Auli sprawdzałem kilka razy. Jestem pewien, że z aparatem będę do niej wracać jeszcze nie raz… Zdjęcia zrobiłem bez lampy, obiektywem 28 mm (zdjęcia 18 i 19) i 35 mm. Edycję ograniczyłem do minimum.