Na zaproszenie telewizji MDR uczestniczyłem w Goerlitz w wieczorze wyborczym. Była to okazja, by przyjechać trochę wcześniej i przejść się ulicami. Pogoda nie dopisała, było jak wszędzie pochmurno i co rusz siąpił deszcz. Pustka i cisza była wręcz przygnębiająca. Czego się spodziewałem? Myślałem, że napotkam plakaty wyborcze, transparenty z hasłami, może jakichś duskutantów.  Choć czyste…