Tag: Jelcz-Lakowice

  • Kolejne trasy wycieczkowe

    Kolejne trasy wycieczkowe

    Jelcz-Laskowice

    Tym razem postanowiliśmy udać się na popołudniowy spacer w inne okolice Jelcza-Laskowic. Auto zostawiliśmy przy zalewie i pomaszerowaliśmy wzdłuż niego do lasu. Na lodzie kilku wędkarzy moczyło kije w przeręblu.

    Nie wiedziałem, że w Jelczu jest tylu morsów. W lodzie były wyrąbane miejsca do kąpieli. Trafiliśmy na parę śmiałków. Przez chwilę obserwowaliśmy ich, podziwiając wytrzymałość. Po wyjściu z wody wprost w strojach kąpielowych puścili się biegiem wzdłuż brzegu. Nie wiem, czy się kiedykolwiek zdobędę na taki wyczyn, choć kąpiel w takim otoczeniu ma swój urok.

    Jelcz-Laskowice

    Niedziela i ładna pogoda przyciągnęła wielu spacerowiczów. Po drodze mijaliśmy licznych rowerzystów, pieszych. Dymiły też pierwsze grille. Można było odnieść wrażenie, że każdy szukał ruchu na świeżym powietrzu, chciał choć na chwilę nadrobić godziny siedzenia w domu przed telewizorem czy komputerem.

    Czasami wdawaliśmy się w krótkie rozmowy. Pretekstem było porzucanie gdzie popadnie butelek czy puszek po piwie. By przynieść do lasu siatkę ze zgrzewkami piwa trzeba się napocić, waży sporo, zgniecione puszki są w porównaniu z nią bardzo lekkie. Dlaczego nie można ich ze sobą zabrać do domu w tej samej siatce?

    Na wiosnę czeka okolice naszego miasta wielkie sprzątanie…

    Jak znajdę więcej czasu, chętnie obejrzę pozostałości po poligonie z okresu II wojny światowej, który kryją się w lesie w pobliżu zalewu. Nad jego brzegiem sterczą zachowane w dobrym stanie bunkry.

  • Zmiany w parku

    Zmiany w parku

    Po kilku dniach spędzonych przed monitorem postanowiłem z końcu udać się na spacer i zrobić kilka zdjęć. Pogoda dopisała. Pałac w Jelczu-Laskowicach wyróżniał się na niebieskim tle nieba. Drzewa dawały piękny cień.

    Captured at Jelcz-Laskowice on 19 Dec, 2020 by Krzysztof Ruchniewicz Photography

    Pandemia ma w tym przypadku swe zalety i sprzyja fotografom architektury. W pobliżu pałacu nie było nikogo, na parkingu nie stały żadne auta. Jedynie w parku trwały prace rewitalizacyjne. Usunięto (w końcu) zdewastowaną scenę plenerową, uporządkowano drzewostan. Być może uda się odtworzyć dawną świetność parku.

    Muszę przyjść tu raz jeszcze, najlepiej wieczorem. Ciekaw jestem, czy postawione gęsto w parku latarnie świecą. Nie posiadam jeszcze nocnych zdjęć pałacu i okolic. Statyw jest już przygotowany?

  • Średni format

    Średni format

    To są moje pierwsze kroki na nowym polu. Z efektów jestem jednak zadowolony. Czy poszedłem na skróty? Ale po kolei. Postanowiłem wrócić do fotografii analogowej. Zdjęcia cyfrowe zaczęły mnie powoli nużyć. Miałem wrażenie, że wraz z coraz doskonalszą odbitką, ucieka gdzieś radość robienia zdjęć, zastanowienia się nad kadrem, wybranie najlepszej opcji. Element zaskoczenia, niespodzianki. Może za tym powrotem jest też chęć doświadczenia pewnego spowolnienia czy wyhamowania? (więcej…)