Zastanawiałem się przez chwilę, kiedy byłem po raz ostatni w Warszawie. I nie chodzi tu o krótkie, okazyjne pobyty. Tych było w ostatnich latach sporo, ale  zwykle polegają one na przyjeździe / przylocie, potem taksówka i hotel. Na spacer po ulicach nie ma już czasu. Po konferencji / rozmowach powrót tego samego dnia lub następnego…