Do Villi Borghese podchodziliśmy kilka razy. Za pierwszym razem zabrakło biletów, za drugim wolny był tylko jeden. Tym razem postanowiliśmy zamówić je wcześniej przez internet (przełykając 2 euro opłaty manipulacyjnej do każdego i tak drogiego biletu). W dzień wizyty wyruszyliśmy wcześnie, by się nie spóźnić. Obowiązują bowiem wyznaczone godziny wejść. Nagrodą za wyjątkowe zdyscyplinowanie był wszakże widok zamkniętych na…