Historia Leici z podcastem w tle

Wakacje zaczęły się już na dobre. W końcu jest więcej czasu, by zająć się intensywniej moim hobby. Plany mam ambitne. Chcę wrócić do fotografii analogowej, zrobić dużo zdjęć i wywołać je samodzielnie. Pretekstem jest podcast #wielkahistoriamalegoaparatu, którego druga odsłona nastąpi dzisiaj. Poświęciłem go historii aparatu małoobrazkowego z Wetzlar, słynnej Leici. Przez następne tygodnie chcę przybliżyć…

Analogowy rok

Koniec roku zachęca do podsumowań różnego rodzaju. Postanowiłem podzielić się garścią uwag także na moim blogu. Mijający rok stał bez wątpienia pod znakiem analogowej fotografii. Zakupiłem kilka aparatów, poznałem wspaniałych ludzi, pasjonatów tej sztuki. Rozpocząłem projekt, który będę kontynuować w przyszłym roku.

Odległościomierze

Należą do jednych z najbardziej precyzyjnych urządzeń fotograficznych. Są niezbędne przy robieniu zdjęć. Dzisiaj, robiąc zdjęcie, praktycznie się już jednak o nich nie myśli. Pierwsze modele aparatu Leica nie były wyposażone w odległościomierz. Zakłady w Wetzlar zachęcały natomiast do kupienia osobnego urządzenia, które przytwierdzało się do stopki aparatu. Odległościomierze miały różne rozmiary, sposoby mocowania, wielkości…

Narzędzia pracy

W Warszawie w Muzeum Żydów Polskich POLIN eksponowana jest ciekawa czasowa wystawa „Gdynia – Tel Awiw”. Elementem łączącym oba miasta są marzenia, które legły u podstaw ich powstania. Pełniły one podobną rolę w obu państwach. Powstawały w tym samym czasie, traktowano je jako „okno na świat”. Projektując, zastosowano najnowsze rozwiązania architektoniczne. W efekcie wyrosły w…

Fotografie ad absurdum

Mindestens einmal in seinem Leben sollte man in das Mekka der Fotografen reisen, die Stadt Wetzlar im Bundesland Hessen. Oskar Barnack baute hier eine Kleinbildkamera, und die ersten Fotos wurden mit dem Prototyp der später berühmten Leica-Kamera gemacht. Um herauszufinden, dass sich die Stadt im Laufe der Jahrzehnte nicht viel verändert hat, kann man Fotos…

Absurdy fotografii

Przynajmniej raz w życiu należy udać się do Mekki fotografów, miasta Wetzlar, leżącego w landzie Hesja. Oskar Barnack zbudował tu aparat małoobrazkowy, tu też wykonanał pierwsze zdjęcia prototypem późniejszego słynnego aparatu Leica. By przekonać się, że miasto mimo upływu wielu dziesięcioleci niewiele się zmieniło, można wziąć zdjęcia z początku wieku i porównać je z dzisiejszym…

Poprawna ekspozycja

Jednym z tematów szeroko omawianych w poradnikach fotograficznych sprzed 1939 roku była ekspozycja (czytelnikom tego bloga nie muszę chyba bliżej wyjaśniać określenia). Fotograf mógł skorzystać z różnych sposobów obliczenia / odczytania potrzebnych danych do zrobienia poprawnego zdjęcia. Miał do dyspozycji gotowe tabele i po uwzględnieniu różnych kryteriów sam był w stanie ustalić czas naświetlania. Do…

Fotografowanie aparatem małoobrazkowym w 1930 r.

Codziennie powstają miliony zdjęć. Niemal zaraz po naciśnięciu przycisku wyzwalacza nasze zdjęcie możemy od razu zobaczyć na ekranie. Potem albo umieszczamy je na jakimś portalu społecznościowym, albo archiwizujemy. Rzadko oddajemy do wywołania. Albumy też chyba wyszły z mody. Łatwość robienia zdjęć i ich umasowienie zbanalizowały fotografowanie. Rozpoczynając projekt fotograficzny Breslau / Wrocław 1925-35 – 2019-2021,…

Zegary

Już dawno nie widziałem tak dużego nagromadzenia zegarów w jednym miejscu. Można je było spotkać na wieży fabryki, kościoła czy innych budynkach użyteczności publicznej. Mają różne formy i wielkości. Rozwijający się prężnie w XIX wieku przemysł włókienniczy w Bielawie wymuszał wprowadzenie reżymu czasowego. W XX wieku nie było inaczej. Dzisiaj miasto przeżywa kryzys, po dawnych…

Zofia Chomętowska, 1945 © Chomętowscy / Fundacja Archeologia Fotografii

Dokumentalistka. Zofia Chomętowska

W czasie wertowania przepięknie wydanych albumów ze zdjęciami fotografki, Zofii Chomętowskiej (1902-1991), zwróciłem uwagę fragmenty z jej dziennika „Na wozie i pod wozem”. Nie znałem go. Książkę znalazłem na allegro i po kilku dniach mogłem zabrać się do lektury. Dziennik przeczytałem jednym tchem. Jest to ciekawy zapis pierwszych tygodni II wojny światowej i exodusu autorki…