Jak zajmująco pisać o fotografii? Jak zachęcić do rozwijania swego warsztatu? Ciekawą propozycję zgłosiła niemiecka fotograf Monika Andrae w książce pt. „Die sieben Todsünden der Fotografie / Siedem grzechów głównych fotografii”. Autorka nie tylko przypomina te największe przewinienia, lecz i z zapałem przekonuje, że poprawa jest możliwa, wręcz konieczna. Świadomość potknięć może stać się zachętą do dalszych poszukiwań, zmierzenia się ze swoimi przyzwyczajeniami, czasami słabościami.

Bosch na przestrogę

Istnieje wiele przedstawień grzechów głównych. Jedno z najbardziej znanych zaproponował Hieronim Bosch. Być może ono była inspiracją do napisania książki przez niemiecką fotografkę, autorkę popularnego bloga i gorącą orędowniczkę fotografii analogowej, Monikę Andrae. W pięknie wydanej przez oficynę dpunkt.verlag książce pod tytułem: „Die sieben Todsünden der Fotografie. Reflexionen und Wege zu besseren Bildern / Siedem grzechów głównych fotografii. Refleksje i drogi do lepszych zdjęć” Autorka przekonuje, że od czasu do czasu warto wziąć do ręki lusterko i uważnie przyjrzeć się własnemu odbiciu. W ten symboliczny sposób możemy krytycznie spojrzeć na naszą twórczość fotograficzną, zastanowić się nad stosowanym warsztatem. Książka składa się z siedmiu rozdziałów. Właściwe rozważania poprzedzone są krótkim przypomnieniem każdego z grzechów głównych.

Superbia – próżność, duma, arogancja, narcyzm

Człowiek czuje się lepszy niż inni. Dla św. Augustyna (354-430) próżność była źrodłem wszystkich grzechów i jednym z najbardziej odrzucających ciężarów. Kto kultywuje próżność, nie chce się poddać woli Bożej. Z próżnością wiążą się elitarne myślenie i lekceważenie, czasem pogarda dla ludzi, którzy są mniej zdolni, piękni lub biedniejsi.

Duma z posiadania czegoś z racji przywileju różni się od innego rodzaju dumy, dumy, że coś sami osiągnęliśmy. Ludzie próżni zorientowani są materialnie, skalę wartości opierają na rzeczach zewnętrznych. Jednocześnie nie zauważają swych ułomności. Nie przyznają się do błędów. Często żyją w obawie, że inni zajrzą za ich fasadę i dostrzegą ich prawdziwy charakter. Grzech ten występuje także w innych religiach. Ratunkiem jest porzucenie postawy próżności, odwaga pokory (Mut zur Demut).

Posiadanie drogiego sprzętu nie oznacza zatem, że będziemy robić bardzo dobre zdjęcia. Często nie zadajemy sobie trudu, by poznać te nasze superaparaty, ich możliwości i ograniczenia. Wykorzystujemy część możliwości, jednak z góry spoglądamy na innych, których nie stać na taki sprzęt. Warto więc krytycznie zapytać, czego oczekuję od takiego sprzętu i dlaczego nie mogę dalej robić zdjęcia przy użyciu starego? Warto sięgnąć do albumów fotograficznych, by przekonać się, że decydujące dla dobrej fotografii jest sprawne oko oraz zaangażowanie, sprzęt ogrywa tu drugorzędną rolę.

Publikujemy nasze zdjęcia na różnych platformach i mediach społecznościowych. Oczekujemy od obserwatorów potwierdzenia. Jednak często spotyka nas zawód. Zdjęcia komentowane są w kilku słowach, ładne, ładne ujęcie, śliczny obrazek itd. Może zrezygnować z tej formy prezentacji i zacząć komentować zdjęcia innych? Autorka proponuje dziesięć konkretnych pytań: 1. Zwróć uwagę na swoje pierwsze wrażenie – co bezpośrednio zauważyłeś? 2. Do jakiej kategorii należy zdjęcie? (portret, krajobraz) 3. W jakim celu zrobiono zdjęcie? (news / edytorial, reklama / fotografia komercyjna, sztuka / fine art) 4. W jakiej sytuacji znajdował się fotograf w momencie robienia zajęcia? (otoczenie) 5. Czy zdjęcie powstało w sposób zaplanowany czy nie? (street vs studio), 6. Rola i znaczenie stosowanej techniki. Czy została użyta rozmyślnie czy przypadkowo? 7. Czy zdjęcie charakteryzuje się cechami stylistycznymi, które są charakterystyczne dla tego fotografa? (specyficzne użycie światła i / lub czasu) 8. Jakie było przesłanie fotografa? 9. Czy na zdjęciu brakuje informacji o otoczeniu (czego jest za mało / za dużo na zdjęciu) 10. Czy zdjęcie przemawia do mnie?

Reakcję można streścić z pomocą czterech określeń: treść (co widziałem), samoocena (jak interpretuję zdjęcie), apel (co chciałbym zmienić) oraz stosunek (jaki stosunek ma fotograf do zdjęcia).

Nie warto komentować zdjęć, które są złe i nas irytują. Być może autor chce nas świadomie sprowokować do reakcji i wywołać spór między uczestnikami forum i doprowadzić do poróżnienia ich (troll?).

Jedną z możliwości porzucenia postawy aroganckiej jest organizacja własnej wystawy zdjęć. Można ją zorganizować wszędzie (kawiarni, biurze, szkole, przychodni i / lub szpitalu itd.). Wybór zdjęć pozwala na krytyczną ocenę (czy tytuł pasuje do zdjęć, czy zostały trafnie dobrane, czy są wystarczająco przekonujące). Pierwsze reakcje można spotkać już po wywołaniu zdjęć w laboratorium fotograficznym. Potem otwarcie wystawy. Warto zwrócić uwagę na reakcje obserwujących zdjęcia. Często mogą być one skrajnie odmienne. Bezpośrednia rozmowa pozwala lepiej poznać te różnice.

Avaritia – chciwość, zachcianka

Posiadać coś, czego inni nie mają. Jeśli już się to ma, zatrzymuje się tylko dla siebie. W konsekwencji powstaje uczucie strachu, że nie ma się dość dużo, trzeba się dzielić, a nawet można stracić.

W przypadku fotografii istnieje tendencja do mierzenia swojego sprzętu, sprawdzania jego parametrów. Wiedza o swoim sprzęcie jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Jednak zajmowanie się tylko parametrami często przysłania radość samego fotografowania (można to sprowadzić do znanego przysłowia: Wer misst, misst Mist).

Dzisiaj nie ma większego problemu z usunięciem wszelkich technicznych ułomności w postprodukcji. Warto więc zrezygnować z kontroli na rzecz otwartości, braku perfekcji. Należy cieszyć się robieniem zdjęć, nawet niedoskonałym aparatem.

Różne firmy producenckie zachęcają nas do zakupu coraz lepszych i wydajniejszych aparatów (co roku nowy, rzekomo lepszy model). Ale czy nasze zdjęcia stają się dzięki temu rzeczywiście lepsze? Sprzęt starzeje się na naszych oczach. Co wczoraj uważaliśmy za sprzęt profesjonalny, dzisiaj jest dostępne dla każdego amatora.

Początkujący fotograf staje przed dylematem, czy kupować drogie body, czy może lepiej obiektyw. W przypadku obiektywu, czy ma to być zoom, czy stałoogniskowy? Wydaje się, że bardziej rozsądne jest kupienie jasnego obiektywu stałoogniskowego (np. 50 mm f/1.8), potem dwóch innych. Tanie zoomy szybko rozczarowują (są ciemne, co ogranicza znacznie możliwości wykonywania zdjęć w pomieszczeniach).

Na fotografowanie trzeba też znaleźć czas, skupić się, czekać na moment. Warto też eksperymentować. Udział w seminariach jest dobrą okazją do wymienienia się sprzętem, prowadzenia dyskusji i korzystaniu z niego. Dzielenie się wiedzą jest niezbędne.

Luxuria – zmysłowość (Wollust), rozpusta (Ausschweifung)

G. Orwell eseju „Why I write” wskazał cztery powody pisania:

Czysty egoizm,

Estetyczny entuzjazm,

Impuls historyczny,

Cel polityczny.

Te cztery powody można z powodzeniem odnieść także do fotografowania. Kto bowiem nie chce, by mówiono o jego fotografiach (1), mamy także potrzebę poinformowania innych, jak postrzegamy świat (2), chcemy udokumentować wrażenie chwili (3), poprzez nasze zdjęcia w końcu chcemy kreatywnie wyrazić nasz gniew lub niezadowolenie z istniejących warunków, by przybliżyć ich zmianę (4).

Robienie zdjęć bez konieczności ich przejrzenia nie ma sensu. Czasami robienie zdjęć sprawia wiekszą przyjemność niż później ich obróbka. Trzeba poświęcić także czas na te mniej zajmujące czynności. Jeszcze nie skończyliśmy jednego projektu, a już podejmujemy się realizacji drugiego. Nowy cel jest bardziej atrakcyjny niż skończenie starego (nasze zamierzenia z WIPs – work in progress stają się UFOs – unfinished objeckts).

Jedną z możliwości zwrócenia uwagi na pozostałe fazy powstawania zdjęcia jest powrót do już wykonanych, zastanowienie się nad ew. błędami, szukanie lepszych rozwiązań. Z dużą ostrożnością należy podchodzić do (nad)używania różnych technik fotograficznych. Jeśli stosuje je się z rozmysłem, nie stanowi to większego problemu. Często jednak zdjęcia wyglądają sztucznie (np. źle zrobione zdjęcie HDR).

Ira – złość

Złość często łączy się z wściekłością i zgorzknieniem. Należy je jednak rozpatrywać oddzielnie. Wściekłość i zgorzknienie to bardzo destrukcyjne uczucia. Nie prowadzą do niczego. W przypadku zgorzknienia kroczy się ku zastojowi, a nawet samozniszczeniu. Pod wpływem wściekłości dojść można do bezsensownej skierowanej na zewnątrz przemocy. Pod wpływem złości można jednak tworzyć różne rzeczy. Jest siłą kreatywną wśród grzechów, posiada więc szczególne miejsce.

Autorka przytacza przykład dziennikarki, której na lotnisku odebrano aparat fotograficzny. Od organizatorów spotkania, na które jechała, otrzymała w zastępstwie inny sprzęt, który był o kilka klas gorszy. Była zmuszona skorzystać z tej propozycji, za pomocą tego „gorszego” aparatu zrobić zdjęcia. Wyzwolona w ten sposób złość / irytacja, podziałała mobilizująco.

Gula – łakomstwo

Papież Grzegorz Wielki w VI w. w kilku słowach scharakteryzował łakomstwo:

Zbyt wcześnie, zbyt wykwintne, za dużo, zbyt chciwie, zbyt drogo.

Określenia te można odnieść nie tylko do obżartuchów, ale i do fotografów. Istnieje tendencja wśród części z nich, by w podróż zabierać możliwie dużo sprzętu. Nie ma to sensu. Autorka radzi, by zabrać dwa, góra trzy obiektywy oraz body. To powinno wystarczyć. Im lżejsza torba / plecak, tym łatwiej skoncentrować się na scenie, zrobić zdjęcie, swobodnie przemieszczać się (Einschrränkung fördert Kreativität).

Należy koncentrować się na rzeczach najważniejszych. Często nie potrafimy powiedzieć, co jest głównym tematem zdjęcia.

W fotografii wizualne efekciarstwo i zaatakowanie widza zbyt wieloma elementami obrazu lub możliwościami interpretacji jest zwykle błędem (s. 103)

Podstawą dobrego zdjęcia jest klarowna kompozycja.

Okiennice i uczniowie nie mają za zadanie wpuszczać informacji, ale je zamykać. Każdy, kto kiedykolwiek posiadał aparat fotograficzny, wie, że zbyt wiele informacji jest tak samo oślepiające, jak ich niedosyt (K. C. Cole).

Słowa te potwierdzają tylko znaną zasadę, aktualną także w przypadku fotografii, że mniej oznacza więcej. Autorka przypomina główne zasady kompozycji, jak

Kontekst, negatywna przestrzeń / negativer Raum, Ostrość, Linie, Rama / obramowanie, Powtórki, Formy i grupy, Praca z pomocą planów: pierwszy, środkowy, drugi, Porządek dzięki światłu i kolorowi, Światło i cień, Cień w roli głównej, Zdjęcie czarno-białe.

Invidia – zazdrość

Psychologowie rozróżniają trzy rodzaje zazdrości:

destrukcyjna zazdrość (przeciw komuś),

depresyjna zazdrość (przeciw sobie, nie jesteśmy w stanie zrobić tak dobrego zdjęcia, jak inni, po jakimś czasie porzucamy więc nasze hobby),

pozytywna zazdrość (impuls, by robić podobnie, nawet lepiej…, stymuluje kreatywność)

Często spotykaną formą zazdrości jest przeświadczenie, że ktoś posiada lepszy sprzęt fotograficzny i dzięki temu robi lepsze zdjęcia. Nie o to jednak chodzi.

To fotograf jest odpowiedzialny za jakość zdjęć, a nie nie posiadany sprzęt.

Arkedia – lenistwo

Arkedia wywołuje niezadowolenie z osiąganych rezultatów. Wówczas znajdujemy wiele wymówek, by zaprzestać eksperymentowania i się już nie męczyć, nie narażać na dyskomfort. Z tym związana jest też niechęć do uczenia się, zajmowania się własnymi efektami pracy i na tej podstawie stałego ulepszania swego warsztatu.

Naszym największym wrogiem jesteśmy więc my sami (wewnętrzny głos, krytyk).

Strefa / przestrzeń wygody – strefa / przestrzeń nauki – strefa / przestrzeń paniki…

W pracy można stosować różne kreatywne metody. Warunkiem jest dobre przygotowanie. Autorka proponuje, by korzystać z różnych technik, np. mapy myśli oraz kreatywnego pisania.

Podsumowanie

Trudno się z Autorką w wielu uwagach nie zgodzić. Zaproponowała dużo technik kreatywnych, które pozwalają poprawić warsztat fotograficzny. W podsumowaniu raz jeszcze zadaje pytanie (trochę z przymrużeniem oka), czy posiadając świadomość tych grzechów i obiecując poprawę, stajemy się naprawdę lepsi. Z pewnością, tak, choć, jak piszę Autorka, trochę grzechu w życiu też nie zawadzi.

Jedną z rzeczy, które zauważyłam w postępowaniu z grzechami głównymi jest to, że są one dość wszechstronne w więcej niż jeden sposób. Czasami wskazują one na braki, ale czasami pomagają nam również w rozwijaniu nowych pomysłów i opuszczają nasze dobrze znane drogi. Istnieje wiele możliwości w drodze pokuty wykorzystania tych impulsów i praktykowania ich zabawnie albo systematycznie i intensywnie. Musimy to tylko zrobić.

Zdjęcie: Hieronymus Bosch, The Seven Deadly Sins and the Four Last Things (1485, oil on panel).

Monika Andrae, Die sieben Todsünden der Fotografie. Reflexionen und Wege zu besseren Bildern, Heildelberg 2017.