Należą do jednych z najbardziej precyzyjnych urządzeń fotograficznych. Są niezbędne przy robieniu zdjęć. Dzisiaj, robiąc zdjęcie, praktycznie się już jednak o nich nie myśli. Pierwsze modele aparatu Leica nie były wyposażone w odległościomierz. Zakłady w Wetzlar zachęcały natomiast do kupienia osobnego urządzenia, które przytwierdzało się do stopki aparatu. Odległościomierze miały różne rozmiary, sposoby mocowania, wielkości tarcz. Wartości podawano w metrach lub stopach. Szybko do oryginalnych i drogich odległościomierzy z zakładów w Wetzlar, doszły tańsze, produkowane w innych krajach. Moja kolekcja wzbogaciła się właśnie o odległościomierz Saymon-Brown z Nowego Jorku.

Zasada działania

Zasada działania odległościomierza jest bardzo prosta. Spoglądając przez jeden z otworów, tak długo kręcimy tarczą aż zejdą się dwa obrazy. Jeśli urządzenie działa poprawnie, obraz jest kontrastowy, stwierdzenie odpowiedniej odległości nie stanowi problemu. Zasadę działania ilustruje poniższa ulotka.

Źródło: Cheyenne Morrison, Watameter Super – The Rolls Royce of Rangefinders, "casualphotophile", 19.08.2019.
Źródło: Cheyenne Morrison, Watameter Super – The Rolls Royce of Rangefinders, „casualphotophile”, 19.08.2019.

Po nałożeniu się obrazów odczytujemy wartość na tarczy. Mój aparat wyprodukowano na potrzeby zagranicznego użytkownika (stąd miara w stopach). Posiadam dwa odległościomierze. Oryginalny z Wetzlar, solidnie wykonany z metalu, posiada tarczę z wartościami od 3 stóp do nieskończoności. Ostatnią wartością przed nieskończonością jest 100 stóp. Urządzenie nie posiada dodatkowych śrub umożliwiających kalibrację. Do wnętrza można się dostać z wykorzystaniem specjalistycznych narzędzi.

Zastępcze urządzenia

Przed kilkoma dniami zakupiłem odległościomierz firmy z Nowego Jorku Saymon-Brown. W necie nie znalazłem bliższych informacji na jej temat. W czasopismach można znaleźć jedynie reklamę produktu.

Źródło: Nesster, Saymon-Brown Range Finder 1939.
Źródło: Nesster, Saymon-Brown Range Finder 1939.

Nie wiadomo, czy odległościomierz Saymon-Brown’a był produkowany na postawie licencji niemieckich zakładów z Wetzlar. Budowa jest solidna, metalowa. Tarcza do odczytu wartości jest większa i posiada bardziej precyzyjne dane (od 2,6 do 300 stóp). Można go używać pionowo i poziomo (do obudowy dołączono osobne sanki). Pokrętła pozwalają na kalibrację. Wejrzenie do środka urządzenia nie stanowi problemu.

Precyzja

Oba odległościomierze pochodzą z przełomu lat 20/30 XX wieku. Mimo iż od ich produkcji minęło około 90 lat, nie straciły nic z precyzji działania. Są sprawne i z ich pomocą fotografowanie sprawia dużą przyjemność. Po odczytaniu wartości z tarczy ustawia się odpowiednio obiektyw. Pozostaje tylko ustalenie czasu przysłony i czasu naświetlania. Mam nadzieję, że już niebawem będę mógł zaprezentować pierwsze efekty moich zmagań z fotografią małoobrazkową.