Po zrobieniu setek zdjęć i umieszczeniu ich na dysku (obojętne czy wewnętrznym, czy zewnętrznym), stajemy wreszcie wobec irytującego problemu znalezienia konkretnego zdjęcia lub motywu. Jeśli nie mamy wypracowanej metody opisu / zapisu zdjęć, znalezienie czegokolwiek będzie graniczyć z cudem, a każdym razie kosztować mnóstwo czasu i nerwów. Przeglądarka niewiele nam pomoże, konieczność przejrzenia setek / tysięcy zdjęć przytłacza. Jak opisywać / zapisywać pliki, by uniknąć kłopotów? Zapraszam do dyskusji.

Konieczne porządki

Pogoda nie zachęca do robienia zdjęć. Od kilku dni pada deszcz. Wokół szarość we wszystkich odcieniach. Ten czas można wykorzystać na uporządkowanie archiwum zdjęciowego. Przez lata gromadzimy je w różnych zakładkach, nie zawsze stosujemy jeden wzór opisu i zapisu. Znalezienie konkretnego zdjęcia lub kilku z określonym motywem staje się kłopotliwe, a czasem nawet niemożliwe. W każdym razie trzeba temu poświęcić sporo czasu. Od samego początku, a przynajmniej możliwie wcześnie, warto więc wprowadzić jeden sposób opisu / zapisu zdjęć.

Propozycja opisu / zapisu do dyskusji

Korzystam z dwóch dysków. Na pierwszym znajdują się wszystkie przegrane z aparatu surowe zdjęcia. Na drugim są katalogi ON1 / Lightroom. Z biegiem lat przyzwyczaiłem się do struktury, którą konsekwentnie stosuję. Jest to klasyczna oś chronologiczna, czyli podział na lata, miesiące i dnie. W praktyce wygląda to np. tak (za przykład wziąłem katalog ze stycznia b.r.): 2019 / 01 / 19-01-03_PL_Miloszyce. W trzecim (właściwym) podkatalogu umieszczone są zdjęcia. Najpierw pojawia się data roczna, miesiąc i dzień, potem kod państwa, miejscowość (przydaje się w pracy w różnych krajach).

Wybór zdjęcia do wywołania

Zanim wybiorę zdjęcie do wywołania w jednym z programów, poddaję je wstępnej obróbce. Ujednolicam opis. Zwykle wygląda tak: 2019-01-03_miloszyce_0001. W tym przypadku podaję pełną datę roczną, potem miesiąc i dzień. Następnie temat i numer. Niektórzy podają przed datą nazwisko. Wydaje mi się to jednak zbędne w przypadku jednorodnej pod względem autorskim bazy fotografii. Dane o zdjęciu (tytuł, tagi, informacje o autorze itd.) podaję w dalszej części wstępnej obróbki (IPTC). Korzystam z bardzo dobrego programu Photo Mechanic (omówię bliżej jego działanie w następnym wpisie). Ostatnim krokiem na wstępnym etapie jest wybór zdjęć do obróbki i przesłanie ich do jednego z programów.

Znaki zapytania

Pliki z katalogami trzymam na twardym dysku komputera. Nie jestem do końca przekonany, czy to jest dobre wyjście. Być może przeniosę je na drugi szybki dysk. Dzięki temu będę miał nieograniczony dostęp do swojej fototeki. Jakie są Państwa doświadczenia? Jaki opis / zapis sprawdza się? Czy umieszczają Państwo kopię zapasową w chmurze?