Newsletter

Lampa błyskowa

Captured at Rzym on 07 Feb 2019 by Krzysztof Ruchniewicz Photography

Jeszcze kilka lat temu udając się w kolejną podróż zabierałem ze sobą niemalże tony sprzętu fotograficznego. Czego tam nie było! Do stałych elementów wyposażenia należała lampa błyskowa. Czasami ratowała zdjęcia w trudnych warunkach oświetleniowych. Z biegiem czasu moja torba stawała się coraz lżejsza, ciężką lustrzankę zamieniłem na lekki dalmierz. W podróż zabieram już tylko jeden, góra dwa obiektywy. Zrezygnowałem też całkowicie z lampy błyskowej. Czy słusznie?

Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
previous arrow
next arrow
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
Rzym
previous arrow
next arrow

”Dziecinne błędy”

Chyba każdy z początkujących fotografów musi na własnej skórze odczuć skutki „dziecinnych błędów”. Do nich zaliczam m.in. przeświadczenie, że od ilości sprzętu zależy zrobienie dobrej fotografii. Oczywiście, na problem ten zwraca się uwagę w każdym podręczniku, ale niekoniecznie trafia do początkującego fotoamatora. Jednak z biegiem czasu przychodzi pewne otrzeźwienie. Okazuje się, że – jeśli uprawiamy fotografię krajobrazową czy street photography – wielka ilość sprzętu po prostu przeszkadza. W końcu zaczynamy dokonywać redukcji. Rezygnujemy z zestawu obiektywów, także lampa błyskowa, często nieodłączny towarzysz, musi zostać w domu.

Lampa błyskowa

Są jeszcze inne powody odstawienia lampy błyskowej. Korzystamy z coraz jaśniejszych obiektywów, które pozwalają bez szkody dla zdjęcia zrezygnować z flesza. Możemy fotografować w bardzo niesprzyjających warunkach, a zdjęcia uzyskujemy całkiem dobre.

Coraz trudniej wykorzystać też lampę w miejscach publicznych. Zakaz robienia zdjęć z lampą już dawno obowiązuje w muzeach i kościołach. Błysk światła denerwuje także wielu pozujących. Zaczynamy się również zastanawiać, czy zdjęcie zrobione lampą nie przekłamuje kolorów? Można stosować różne filtry itd. Czy można jednak oddać atmosferę chwili?

Naturalne światło?

W czasie robienia zdjęć w Rzymie w bazylice św. Cecylii na Zatybrzu posługiwanie się lampą błyskowa nie wchodziło w grę. W świątyni byłem rano, przez okna przedostawało się bez problemu światło dzienne. W nawie głównej na suficie był przepiękny fresk, który chciałem sfotografować w naturalnych barwach. W podziemiu bazyliki znajduje się kaplica, której ściany wyłożone mozaiką ociekały wręcz złotem. Użycie lampy także i w tym przypadku nie wchodziło w rachubę.

Zdjęcia zrobiłem z „ręki” przy otwartej przysłonie. Zwiększyłem iso do 400. Zdjęcia obrobiłem tradycyjnie w captureonepro. Ponadto użyłem luminar 3.

Newsletter
Skorzystaj z subskrypcji newslettera!
Zamawiając newsletter, akceptujesz zasady opisane w Polityce prywatności. Rezygnacja z subskrypcji jest możliwa w każdej chwili.