Wkrótce będziemy obchodzić 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. W mediach z pewnością pojawią się ikoniczne ilustracje pokazujące jej początek z pancernikiem „Schleswig-Holstein”. Reprodukowana będzie zapewne również fotografia wykonana w pierwszych dniach września na potrzeby niemieckiej propagandy, na której żołnierze Wehrmachtu obalają szlaban graniczny. Ślady po dawnej granicy polsko-niemieckiej ciągle są jeszcze widoczne. Na terenie powiatu milickiego zachowały się budynki niemieckiej straży granicznej, a we wsi Baranowice stalowy szlaban, który blokował drogę, a właściwie leśny dukt w kierunku Wielkopolski.

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

Historia pewnego zdjęcia

Znaną ilustracją powielaną w okolicach rocznicy wybuchu II wojny światowej jest zdjęcie ukazujące demontaż polskiego szlabanu granicznego przez Niemców. Nie wykonano go jednak w krytycznych godzinach świtu 1 września 1939 r., a zaaranżowano na potrzeby propagandy hitlerowskiej dwa tygodnie później, 14 września 1939 r. Scenkę odegrano na granicy polskiej z Wolnym Miastem Gdańskiem w Kolibkach (dzisiaj osiedle w Gdyni). Jego autorem był prawdopodobnie znany gdański fotograf Hans Sönnke lub jeden z jego współpracowników. Do dziś zdania na ten temat są bowiem podzielone. Na zdjęciu nie sfotografowano żołnierzy Wehrmachtu, lecz gdańskich policjantów (na innym zdjęciu z tej serii można dostrzec herb miasta na hełmie).

Szlaban w Baranowicach

O szlabanie granicznym w Baranowicach, oryginalnej pamiątce po tamtym okresie, wie ciągle niewiele osób. W internecie znaleźć można nieliczne informacje na ten temat. W ostatnich latach zrekonstruowano budki dla strażników, uporządkowano teren i wzniesiono wiatę z ławami, gdzie można się zatrzymać na krótki wypoczynek. Obiekt leży bowiem na trasie rowerowej. Granicę państwową wytyczono tu po traktacie wersalskim 1919 r. W pobliżu zachowały się budynki straży granicznej, np. po polskiej stronie granicy w Białymkale, po stronie niemieckiej w Olszy. Obecnie, podobnie jak przez I wojną światową, granica ta oddziela ziemie dolnośląskie od Wielkopolski. Materialnym znakiem historycznych podziałów jest stan drogi, przy której znajduje się szlaban. Na dawnym terytorium niemieckim została ona wybrukowana. Dalej jednak była – i nadal jest – zwykłym nieutwardzonym duktem leśnym.

Zbliżenie polsko-niemieckie

Zwiedzającego dawne przejście w Baranowicach może zaskoczyć tablica informacyjna zlokalizowana w pobliżu wiaty. Nie przybliżono na niej historii miejsca, co byłoby bardzo potrzebne i naturalne. Zamieszczono natomiast obszerne cytaty z orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 roku i odpowiedź episkopatu niemieckiego. Główną uwagę poświęcono więc problemowi pojednania polsko-niemieckiego i historycznemu przełomowi, który podważył dzielące Niemców i Polaków granice polityczne, ale i psychiczne. Jest to słuszne, ale wymaga umieszczenia w kontekście historycznym. Szkoda jednak, że nie zadbano o choćby podstawowy przekaz o polsko-niemieckich relacjach, także w wymiarze śląsko-wielkopolskiego pogranicza.