W Warszawie w Muzeum Żydów Polskich POLIN eksponowana jest ciekawa czasowa wystawa „Gdynia – Tel Awiw”. Elementem łączącym oba miasta są marzenia, które legły u podstaw ich powstania. Pełniły one podobną rolę w obu państwach. Powstawały w tym samym czasie, traktowano je jako „okno na świat”. Projektując, zastosowano najnowsze rozwiązania architektoniczne. W efekcie wyrosły w pewien sposób podobne do siebie „białe miasta”. Na wystawie można zobaczyć zdjęcia i makiety najciekawszych rozwiązań architektonicznych, fotografie scen z życia codziennego mieszkańców, dzieła sztuki i propagandy. Na wystawie przybliżono postać izraelskiego fotografa pochodzącego z Polski, Zewa Aleksandrowicza. Zaprezentowano jego warsztat, w tym aparat Leica wraz z obiektywami, filtrami i innymi urządzeniami fotograficznymi.

Fotografowanie Leica

Aparat małoobrazkowy Leica cieszył się w Polsce międzywojennej dużym zaintersowaniem. Sięgali po tą niemiecką markę znani fotografowie, jak i amatorzy. Jak dużą popularnością cieszyła się w Polsce niemiecka firma, świadczą liczne przedstawicielstwa zakładów z Wetzlar, broszury produktów wydawane po polsku oraz czasopismo fotograficzne „Leica w Polsce”. Niewielki ciężar aparatu, wymienialna optyka, duża dostępność filmów sprzyjały jego upowszechnieniu się również w naszym kraju. Chętnie zabierano go w podróż, bez problemu mieścił się nie tylko do podręcznej torby, ale i kieszeni płaszcza czy kurtki.

Odkrycia po latach

Nierzadko dopiero po śmierci fotografów rodziny dowiadują się o zrobionych przez nich zdjęciach. Tak było w przypadku izraelskiego twórcy pochodzącego z Polski, Zewa Aleksandrowicza (1905-1992). Kilka lat po jego śmierci znaleziono skórzaną walizkę, która zawierała ponad 15 tys. negatywów. Znajdowały się w zardzewiałych metalowych pojemnikach, co mogło świadczyć o tym, że sam autor zdjęć nieczęsto zaglądał do tego zbioru. Znalezisko poddano wnikliwym badaniom. Określono miejsce i datę wykonania zdjęć, zidentyfikowano osoby. Następnie zeskanowano cały materiał, skatalogowano go i udostępniono w Bibliotece Narodowej Izraela. Biografia Aleksandrowicza, zwłaszcza okres lat 30. XX wieku, jest stosunkowo dobrze znana. Nie są jednak znane powody rezygnacji z fotografowania w latach późniejszych. Wymaga to dalszych badań.

Warsztat

Na warszawskiej wystawie w witrynie umieszczono torbę z aparatem Leica, obiektywami oraz innymi przyrządami fotograficznymi. Wszystko w dobrym stanie. Niestety, z oddalenia nie mogłem odczytać numeru produkcyjnego. W tym przypadku chodzi prawdopodobnie o Leica 1 (Standard, Model E) z wymienialną optyką, z obiektywem kitowym Elmar 5,0 cm. Z innych obiektywów na wystawie widoczny jest Elmar 9,0 cm (można go czasem kupić na aukcjach internetowych). Aleksandrowicz korzystał również z osłon przeciwsłonecznych na obiektywy i filtrów.