Blog

  • Wielka woda (3.1)

    Wielka woda (3.1)

    Jeszcze nie odwołano alarmu powodziowego we Wrocławiu, ale sytuacja jest stabilna. Odra nie wystąpiła z koryta, wszystkie zabezpieczenia zadziałały. A tam gdzie pojawiło się zagrożenie, znaleźli się ochotnicy do obrony.

    Dla mnie to było ciekawe doświadczenie. Dzięki pośrednictwu jednego ze studentów mogłem pozyskać grupę wolontariuszy. Byli świetni. Nie pytali, chcieli pomóc. Wielu z nich nie znałem. Po skończonej pracy u nas, poszli dalej pomagać w innym miejscu. To oni są prawdziwymi bohaterami tych dni (a w internecie widzę wielu samozwańczych kandydatów do nagród i orderów…).

    Dzisiaj miasto było dość puste (przynajmniej miałem takie wrażenie). Spotykałem na ulicach nieliczne osoby, w tym turystów. Jedni obserwowali wartki nurt rzeki i komentowali żywo, inni z aparatem w ręku dokumentowali zabezpieczenia miasta przed powodzią.

    Zrobiłem zdjęcia dwoma aparatami, jeden miał obiektyw 24mm, drugi 28mm. Edycję zdjęć zacząłem od pierwszego. Wszystkie wyszły dobrze. Postanowiłem więc podzielić ten wpis na dwie części. Wybrałem 18 zdjęć 24mm. Edycję jak zwykle ograniczyłem do minimum.

  • Wielka woda (2)…

    Wielka woda (2)…

    Dzisiaj sypaliśmy piasek do worków i układaliśmy zaporę przy murku ogrodzenia naszego budynku. W czasie pracy pochodzili sąsiedzi, wywiązywały się ciekawe rozmowy. Nasze zmagania z łopatami i piaskiem obserwowała nawet jedna z zagranicznych telewizji. Wprawdzie chciałem zachęcić jednego z członków ekipy, by sam spróbował napełnić jeden z worków, ale nie udało się. Może wkrótce ukaże się krótka relacja z naszych prac zabezpieczających gdzieś w świecie?

    Do pracy zgłosili się niezawodni ochotnicy, nie tylko nasi pracownicy, ale i studenci / doktoranci. Myślę, że udało nam się zabezpieczyć budynek, na ile to możliwe, Teraz czekamy na przejście fali kulminacyjnej na Odrze. Pogoda podczas pracy dopisywała. Przez cały czas świeciło słońce, jakby z premedytacją kontrastując z naszymi obawami i przygnębieniem, którego trudno się w takiej sytuacji pozbyć.

    Postanowiłem po skończonej pracy przejść się po okolicy. Chciałem udokumentować przygotowania innych do powodzi. Powstała krótka fotorelacja. Niemal wszędzie widziałem mobilizację i determinację.

    Zdjęcia zrobiłem obiektywem stałoogniskowym 24mm i 28mm.

  • Wielka woda…

    Wielka woda…

    Od dawna nie zamieściłem nowego wpisu ze zdjęciami. Działo się u mnie dużo. Chociaż zabierałem ze sobą aparat / aparaty, często zostawały one w torbie. Za każdym razem brakło mi czasu. Nie pamiętam, kiedy – bez jakiegoś terminu w głowie – mogłem wziąć do ręki aparat i zrobić kilka zdjęć. Przychodzi mi to coraz trudniej. Dość narzekania.

    Dzisiaj postanowiłem zrobić kilka migawek z przygotowań do fali kulminacyjnej na Odrze, która ma przejść przez Wrocław. Z rana byłem zajęty ewakuacją części biblioteki Centrum, jutro będę sypać piasek do worków i zabezpieczać budynek naszej jednostki. W przenoszeniu książek pomogli nam wspaniali ochotnicy. Przybyli chętnie, wystarczył jeden apel na Facebooku.

    Mówienie, że pokolenie 20latków jest skupione głównie na sobie, jest nieporozumieniem, nieprawdą. Spotkałem ciekawych młodych ludzi, zaangażowanych społecznie, otwartych na potrzeby innych. Muszę przyznać, że zrobili na mnie duże wrażenie…

    Po pracy mały spacer po najbliższej okolicy. Zrobiłem kilka zdjęć, efekt poniżej.

    Użyłem dwóch obiektywów stałoogniskowych 24 i 28 mm. Może entuzjazm młodych ludzi i chęć pomocy przerodzą się w stałą aktywność?

    Dziś widziałem naszą przyszłość w akcji, niesie wiele nadziei…

  • Wystawa w Pruszkowie

    Wystawa w Pruszkowie

    Kilka dni temu byłem w Pruszkowie, gdzie zwiedziłem wystawę w Muzeum Dulag 121. Zrobiłem kilka zdjęć. Warunki były dobre. Wprawdzie mialem do czynienia z różnymi źródłami światła, podwyższyłem tylko nieznacznie iso i fotografowałem na otwartej przysłonie. Z efektu jestem zadowolony.

    Zdjęcia wykonałem aparatem znanej niemieckiej marki;) i obiektywem stałoogniskowym 24mm.

  • Ciąg dalszy projektu…

    Ciąg dalszy projektu…

    Rozpocząłem drugą część projektu. Efektem będzie nowa wystawa. Tym razem chcę wykorzystać zdjęcia z lat 80. XX wieku i zestawić je ze współczesnymi. Projekt ten nie realizuję sam, moim partnerem jest znany dziennikarz i fotografik, Aureliusz Marek Pędziwol. Czeka nas wkrótce kolejna wyprawa po pograniczu czeskim (dawniej Sudetenland). Filmy i aparaty są przygotowane…

    Zdjęcia zrobiłem obiektywem stałoogniskowym 24mm.

  • Dawne zawody

    Dawne zawody

    Jednym z nieistniejących już zawodów była praczka. W barokowym ogrodzie Pałacu Wilanowskiego można było w ostatnich dniach spotkać ubraną w strój z epoki panią, otoczoną różnymi przyrządami do prania, która z dużym znawstwem przybliżała zawód, sposoby prania, ale i wytwarzania czy barwienia tkanin.

    Liczni zwiedzający ogrody przystawali chętnie i chłonęli sporą dawkę wiedzy. Z ciekawością przysłuchiwałem się tym opowieściom, obserwowałem reakcję.

    Zrobiłem kilka zdjęć, które trochę oddają atmosferę tej prezentacji.

    Wykorzystałem obiektyw 24mm, zdjęcia zrobiłem na otwartej przysłonie.

  • Rzeźby z Brzezinki

    Rzeźby z Brzezinki

    W Wilanowie byłem przed wielu laty. Zapamiętałem jedynie królewskie łoże, w którym miał spać podobno prezydent Francji, Charles de Gaulle (po zainstalowaniu dostawki, by specjalny gość obdarzony nadzwyczajnym wzrostem mógł komfortowo wypocząć).

    Wczoraj pałac i ogród przywitały nas w słońcu i kolorach pełni lata. Zainteresowały mnie m.in. rzeźby barokowe bóstw antycznych, które po II wojnie światowej do Wilanowa przeniesiono z ogrodu pałacowego w Brzezince na Dolnym Śląsku. O rzeźbach piszę na blogu z historii.

    Nie chciałem robić zdjęć konserwatorskich, nie taki był mój zamiar. Natomiast chciałem pokazać rzeźby doskonale korespondujące z otoczeniem. Ponadto dodałem zdjęcia ruin pałacu i resztek ogrodu w Brzezince.

    Zdjęcia zrobiłem obiektywami staroogniskowymi 35mm (Brzezinka, 2022) i 24mm (Wilanów, 2024)

  • Passau w deszczu…

    Passau w deszczu…

    Jak się okazało, nie zawsze słońce świeci. Piękną pogodą cieszyłem się w Selb, gdzie zwiedziłem m.in. muzeum porcelany (o nim szerzej w następnym wpisie). W Passau (Pasawie) także było słonecznie, ale pierwszego dnia nie miałem czasu na wyruszenie w miasto z aparatem.

    W nocy pogoda radykalnie się zmieniła. Przechodziły jedna po drugiej burze. Następnego dnia padał już tylko drobny, ale uporczywy deszcz, który ustał dopiero wieczorem. Kilka zdjęć mogłem więc zrobić na sam koniec tego krótkiego pobytu. Passau jest wdzięcznym miejscem do fotografowania, muszę wrócić tu raz jeszcze.

    Zdjęcia zrobiłem obiektywem szerokokątnym i stałoogniskowym 24mm. Marka aparatu nie zmieniła się:))

  • Berlin-Poczdam. Kilka uwag

    Berlin-Poczdam. Kilka uwag

    Przez ostatni tydzień byłem w Berlinie z grupą studentów i doktorantów IH UWr (niestrudzenie wspierał mnie w prowadzeniu grupy mój kolega, prof. Przemysław Wiszewski). Zaplanowałem wiele spotkań. Zwiedzaliśmy instytucje państwowe, fundacje, muzea. Prowadziliśmy bardzo ciekawe rozmowy.

    Robienie zdjeć przy tej okazji nie jest sprawą łatwą czy oczywistą. Brak jest i czasu, i skupienia. Wprawdzie zabrałem ze sobą kilka aparatów (także analogowe), jednak większość z nich pozostała w torbie. Fotografowałem obiektywem stałoogniskowym 24mm. Poniżej zamieszczam wybrane zdjęcia.

    Jak przystało na badaczy przeszłości, historia była stale obecna, czy to w Berlinie, czy Poczdamie. Duże wrażenie zrobiła na nas nowa wystawa w Gedenk- und Bildungsstätte Haus der Wannsee-Konferenz. Do wystawy dostępny jest katalog po polsku. Przygotowano także tom o powstaniu wystawy. Obie publikacje zakupiłem, z zainteresowaniem je przeczytam.

    Ale nie tylko historia zdominowała nasze peregrynacje… Piękne ogrody pałaców w Poczdamie są zawsze wdzięcznym obiektem do fotografowania…

  • Wieczór w Miłoszycach – Jelczu-Laskowicach

    Wieczór w Miłoszycach – Jelczu-Laskowicach

    Po całym dniu przed komputerem musiałem wyjść na dwór i odpocząć. Zapowiadał się piękny zachód słońca. Odsłuchałem kolejny odcinek podcastu Michaela Birnbachera (Leica Enthusiast Podcast). Rozmowa z Marcelem Sauerem była bardzo ciekawa.

    Na spacer oczywiście zabrałem aparat, tym razem z obiektywem 24mm. Coraz częściej go używam, szeroki kąt bardzo mi się podoba. Wybrałem kilka zdjęć. Ktoś może uznać zdjęcia pałacu w Jelczu-Laskowicach za kiczowate, niech będzie. Jest to jednak wdzięczny obiekt do fotografowania.

Newsletter

Zamawiając Newsletter, akceptujesz zasady opisane w Polityce prywatności. Rezygnacja z subskrypcji jest możliwa w każdej chwili.

* Pole obowiązkowe