Tag: Ultrafin T-Plus

  • Powrót do analogu. Zmiana sprzętu — mała decyzja, duży efekt

    Powrót do analogu. Zmiana sprzętu — mała decyzja, duży efekt

    Dzisiaj kilka zdań o skanowaniu. Zmieniłem obiektyw. Zrezygnowałem z Leiki i sięgnąłem po Canona (macro — ostatni z tego systemu, jaki jeszcze posiadam). Zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę. Do skanowania użyłem body z autofokusem. Poprawiło to znacząco jakość skanów / zdjęć.

    Skanowanie w praktyce — Capture One

    Korzystam z oprogramowania Capture One. Ostatnia duża aktualizacja przyniosła możliwość skanowania zdjęć analogowych oraz przezroczy. Pracuję w dwóch modułach: pierwszy służy do podglądu i skanowania, drugi do edycji. Funkcje są intuicyjne i nie wymagają dodatkowych wyjaśnień.

    Jakiś czas temu na kanale producenta opublikowano bardzo dobry tutorial dotyczący skanowania — warto do niego zajrzeć.

    Od Lightrooma do jednego narzędzia

    W przeszłości korzystałem z dodatkowego oprogramowania działającego w Adobe Lightroom, aby zamieniać negatywy na pozytywy. Teraz nie ma już takiej potrzeby — wszystko można zrobić bezpośrednio w Capture One.

    Efekt końcowy — poranek w parku

    Efekty można zobaczyć poniżej. Zdjęcia zrobiłem w czwartek rano w parku w Jelczu-Laskowicach. Słońce było już nisko nad horyzontem, miejscami zalegała mgła.

    Użyłem obiektywu 28 mm oraz filmu czarno-białego (Fomapan 200 Creative). Film wywołałem wczoraj (Ultrafin T-Plus), a dzisiaj zeskanowałem. Edycję ograniczyłem do niezbędnego minimum.

  • Hektor 50mm i 73 mm. Pierwsze wrażenia

    Hektor 50mm i 73 mm. Pierwsze wrażenia

    Dzięki uprzejmości jednego z moich kolegów, mogę fotografować wyjątkowymi obiektywami do Leiki, Hektorami, 50mm i 73mm. W swoim czasie należały do klasy najjaśniejszych, ich posiadanie było marzeniem każdego (zawodowego) fotografa. Używane przeze mnie obiektywy wyprodukowano w 1931 i 1938 roku.

    Zdjęcia zrobiłem aparatem Leica II (po przerobieniu jej z Leiki I z 1930 roku). Kiedy mój aparat został zmodernizowany (typowe dla tego rodzaju aparatów), tego nie wiem. Zakładam, że zrobiono to w połowie lat 30 XX wieku (przy okazji sprawdzę w spisach zakładów z Wetzlar).

    Sądząc z pierwszych efektów, oba obiektywy pomimo swego wieku sprawdziły się nieźle. W następnych tygodniach zrobię nimi kolejne zdjęcia. Zmienię film, wybiorę bardziej kontrastowy.

    Zdjęcia wykonałem w Miłoszycach, na innym blogu zamieściłem bardziej obszerny komentarz do pokazanych na nich obiektów.

    Illford FP4+. Ultrafin T-Plus

  • W ruinach zamku

    W ruinach zamku

    Nie mogłem uczestniczyć w III Pikniku Historycznym „Śladami Jelcza i Laskowic”. Jego tłem były ruiny zamku. Wybrałem się tam wczoraj ze swoim aparatem średnioformatowym. Tym razem przetestowałem film KentmerePan400. Efekty są więcej niż zadowalające.

    W trakcie nawijania filmu na szpulkę do wywołania w koreksie w rękawie ciemniowym pojawił się mały problem. Końcówka filmu jest przymocowana do szpulki za pomocą taśmy. W filmach Illforda usunięcie taśmy z filmu nie stanowiło większego problemu. W tym przypadku musiałem użyć jednak nożyczek i uciąć fragment filmu bez taśmy. Nie wiem, czy tylko ja mam ten problem, może są inne metody jego rozwiązania.

    Ostatnio zmieniłem uszczelki w moich magazynkach. Są teraz szczelne i działają bez zarzutu.

    Zdjęcia zrobiłem obiektywem 50mm (Carl Zeiss T* Distagon C 50mm f/4), film wywołałem w Ultrafin T-Plus i zeskanowałem. Postprodukcję ograniczyłem jak zawsze do minimum (poprawienie kontrastu).

  • Menaggio w czerni i bieli…

    Menaggio w czerni i bieli…

    W Menaggio tego dnia świeciło piękne słońce. Postanowiłem to wykorzystać i zrobić zdjęcia analogowe. Miałem ze sobą filmy czarno-białe Ilforda HP5Plus400. Ze znalezieniem motywów nie było problemu. Zdjęcia robiłem obiektywem 24mm i 180mm.

    W ostatnim czasie dużo dyskutuje się o optymalnych rozwiązaniach optycznych. Muszę przyznać, że oba obiektywy sprawiły się świetnie. Nie są oczywiście nowe. Pierwszy jest z 1986 r., drugi z 1990. Może nie są tak ostre jak współczesne, do których jesteśmy dzisiaj przyzwyczajeni. Oddają jednak moim zdaniem bardzo ładnie atmosferę fotografowanych miejsc. W niektórych przypadkach wykorzystałem także filtry żółty i pomarańczowy. Po powrocie do domu wywołałem filmy (Ultrafin T-Plus) i zeskanowałem zdjęcia. Z efektu jestem zadowolony.

    To nie koniec zdjęć z Menaggio. W następnym wpisie zamieszczę zdjęcia z Villi Vigonii i jej okolic.