Tag: Visual History

  • Niemi świadkowie

    Niemi świadkowie

    Przejazdem zatrzymałem się w Złotym Stoku na Dolnym Śląsku. Byłem tu pierwszy raz. Moim celem nie była znana atrakcja – kopania, a samo miasteczko. Zwróciłem uwagę m.in. na dawny cmentarz. Zdewastowany, sprawia dość przygnębiające wrażenie. Dominują powalone i połamane nagrobki. Część z nich ma skute informacje o zmarłych. Ktoś musiał zaplanować te działania, przygotować narzędzia. Czy działo się to w czasie tuż powojennego „odniemczania”, czy później?

    Bez wątpienia cmentarz wraz z górującym nad nim mauzoleum dawnych właścicieli kopalni i mecenasów miasta Gütllerów jest ważnym świadectwem przeszłości miasta, ale też przykładem (jednym z wielu) naszego obchodzenia się z „niechcianym” obcym dziedzictwem. Odremontowane w ostatnich latach z dużym nakładem środków mauzoleum nie zmienia niestety tego negatywnego wrażenia, choć oczywiście jest to czyn godzien pochwały. Przykre wrażenie umacniają informacje z umieszczonej obok tablicy o powojennym profanowaniu szczątków i zdewastowaniu kaplicy grobowej osób tak zasłużonych dla miasta.

    Zdjęcia zrobiłem obiektywem 50mm przy otwartej przysłonie.

  • Projekt fotograficzny „Obława: Sceny Prawdy”

    Projekt fotograficzny „Obława: Sceny Prawdy”

    Na rynku w Augustowie udostępniono wystawę plenerową zdjęć młodego fotografa Wojciech Kaszleja. Jej otwarcie poprzedziło przedstawienie miejscowego Teatru Pneumatycznego. Więcej informacji o projekcie zamieszczono na stronie internetowej miasta. Fotograf wykorzystał oryginalne miejsca jako kulisy swych zdjęć. Kolorowym fotografiom dużego formatu towarzyszą szczegółowe opisy. Wernisaż odbył się z udziałem lokalnych władz i licznych mieszkańców.

    Do wykonania zdjęć z wydarzenia użyłem obiektywu stałoogniskowego 50mm.

  • Migawki z Ziemi Kłodzkiej

    Migawki z Ziemi Kłodzkiej

    Piękna pogoda zachęciła nas do małego objazdu Ziemi Kłodzkiej. Zabrałem ze sobą aparaty i drona (zdjęcia z tego ostatniego jutro lub pojutrze). Pokonaliśmy trasę Długopole Zdrój-Długopole Górne-Domaszków-Wilkanów-Przełęcz Puchaczówka-Stronie Śląskie-Lądek Zdrój.

    Na trasie przejazdu widoczne były nadal skutki powodzi z ubiegłego roku. Trwa wielkie sprzątanie, usuwanie zniszczeń. Drogi są przejezdne, odradza się powoli normalne życie. Wszędzie wielkie suszenie.

    Wybrałem kilkanaście zdjęć. Mimo katastrofy, miasta Ziemi Kłodzkiej fascynują. Przyciągają historią i urokiem. Każdy znajdzie coś dla siebie.

    Zdjęcia zrobiłem obiektywem staroogniskowym 50mm. Wybrałem tylko w czerni i bieli.

  • W Berlinie odsłonięto tymczasowy pomnik

    W Berlinie odsłonięto tymczasowy pomnik

    Po głównych uroczystościach w Berlinie związanych z odsłonięciem tymczasowego pomnika udałem się w to miejsce raz jeszcze. Miejsce opustoszało. Od czasu do czasu pojawiali się zainteresowani przechodnie, przystawali, czytali informacje na tablicach. Niektóre osoby siadały na ławce i zamyślone oddawały się kontemplacji miejsca. Tymczasowy pomnik znajduje się w otoczeniu roślinności, wyznaczono przejście, posadzono żywopłot i jabłoń. Szerzej o tymczasowym pomniku napisałem na blogu z historią.

    Zdjęcia zrobiłem tradycyjnie obiektywem staroogniskowym 35 mm.

  • Bystrzyca Kłodzka i okolice

    Bystrzyca Kłodzka i okolice

    Krótki wypad na Wyszki. Zabrałem ze sobą drona. Zapowiadano piękną pogodę. Faktycznie, dopisała. Latało się dziś wyśmienicie. Zdjęcia wyszły nieźle, jestem zadowolony. Kilka przykładów poniżej. Edycję ograniczyłem do minimum.

  • (Ro)zbita pamięć…

    (Ro)zbita pamięć…

    Wybraliśmy się na długi spacer na finiszu majówkowego długiego weekendu. Poszliśmy do pobliskiego lasu. Drzewa się wspaniale zazieleniły, słońce podświetlało młode liście. Na ziemi kładły się długie cienie drzew i krzewów.

    Muszę zajrzeć do mojego fotoarchiwum, by sprawdzić wcześniejsze zdjęcia. Miałem wrażenie, że cmentarz ewangelicki był w nieco lepszym stanie. Teraz tablice nagrobne bez wyjątku są porozbijane, z trudem można było odczytać nazwiska zmarłych. Te zdewastowane, uszkodzone napisy to ostatnie ślady pamięci o osobach sprzed stulecia, które zamieszkiwały te okolice.

    Za chwilę te ostatnie znaki przestaną istnieć. Być może ktoś wcześniej zrobił wykaz, może zachowały się materiały archiwalne i na ich podstawie będzie można dowiedzieć się czegoś więcej o zmarłych. Przydałaby się tablica informacyjna o tym miejscu. Za chwilę przechodząc obok, nie zwrócimy uwagi na to miejsce, las całkowicie je pochłonie.

    Kilka kilometrów dalej, na skraju innej wsi, resztki kolejnej nekropolii. Młoda zieleń otula nieliczne zachowane kamienie nagrobne.

    Zdjęcia zrobiłem obiektywem staroogniskowym 50mm. Fotografowałem na otwartej przysłonie. Skorzystałem z filtru pomarańczowego.

  • Wystawa „Małe Essen” zatacza koło…

    Wystawa „Małe Essen” zatacza koło…

    Wczoraj w Miejsko-Gminnym Centrum Kultury w Jelczu-Laskowicach otworzyłem wystawę fotograficzną „Małe Essen” (po Ravensbrück i Krzyżowej). W wydarzeniu uczestniczyło wielu mieszkańców naszych okolic. Gospodynią wydarzenia była p. dyr. Centrum, Dorota Miś. Obecny był również burmistrz Jelcza-Laskowic, p. Piotr Stajszyczyk.

    Po otwarciu odbyła się dyskusja, którą poprowadził red. Jerzy Kamiński z portalu „TuOława”. Spotkanie było dla mnie okazją do wielu ciekawych rozmów.Byłem miło zaskoczony dużą frekwencją i licznymi pytaniami. Bardzo się cieszę z udziału w wernisażu nauczycieli historii. Widać, że temat drugiej wojny światowej jest ciągle żywy. Użycie fotografii do zwrócenia uwagi na sprawy lokalne czy regionalne sprawdziło się przy tym po raz kolejny (wystawę prezentowałem już w miejscu pamięci i muzeum KL Ravensbrück i w siedzibie Fundacji Krzyżowa).

    Wkrótce ekspozycja trafi do jednej ze szkół w naszej gminie. Szczegółowe sprawozdanie ukazało się już na portalu „TuOława”.

  • Dom Kargera

    Dom Kargera

    O niemieckim poecie i redaktorze popularnego kalendarza regionalnego „Guda Obend” pisałem na blogu z historią. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć domu rodzinnego twórcy w Wyszkach koło Bystrzycy Kłodzkiej.

  • Tradycyjny świąteczny spacer…

    Tradycyjny świąteczny spacer…

    Pogoda dzisiaj dopisała. Wprawdzie był mały mróz, jednak od rana świeciło piękne słońce. Po szarych ostatnich dniach była to przyjemna i oczekiwana zmiana. Świat nagle pojawił się w pięknych, choć przytłumionych kolorach. Drzewa i budynki rzucały długie cienie. Zmęczeni świątecznym biesiadowaniem z radością ruszyliśmy na spacer. Trasę znamy doskonale od lat. Mamy swoje ulubione miejsca. Kilka zdjęć z dzisiejszej wędrówki poniżej.

    Przy okazji kilka zdań o obróbce zdjęć. Nie zawsze mamy ze sobą komputer, możemy jednak skorzystać z ipada lub smartfona. Muszę przyznać, że kolejna aktualizacja oprogramowania mojego aparatu przyniosła znaczne udogodnienie (być może w innych aparatach funkcja ta jest już znana od dawna). Postanowiłem je sprawdzić. Do dyspozycji miałem ipada oraz Lightroom (wersja na urządzenia mobilne).

    Po zrobieniu zdjęć aparat bezprzewodowo połączyłem z ipadem za pomocą Bluetooth’a. Potrzebna jest do tego osobna aplikacja. Połączenie jest stabilne, zdjecia wgrywają się w oka mgnieniu. Następnie dokonałem ich wyboru i zedytowałem je w Lightroomie. Praca w tym programie nie stanowi większego problemu. Funkcje uruchamia się intuicyjnie. W zdjęciach poprawiłem jedynie kontrast, w nielicznych przypadkach geometrię. Do transportu gotowych zdjęć mam do wyboru format jpg lub raw. Ten pierwszy bardzo dobrze nadaje się do publikacji w internecie. Rawy wywołam przy innej okazji.

    Zdjęcia zrobiłem w czerni i bieli obiektywem stałoogniskowym 35mm.

  • Rapperswil…

    Rapperswil…

    Tym razem służbowo w Rapperswilu. Przed spotkaniami postanowiłem jednak zwiedzić najważniejszego zabytki. Nie był to zamiar zbyt ambitny. Miasto w starej części można przejść wzdłuż i wszerz w kilkadziesiąt minut. Rapperswil dopiero się budził, na ulicach spotkałem jedynie pojedyncze osoby.

    Nie będę opisywać zabytków, bez problemu można znaleźć informacje o nich w internecie. Zaskoczyła mnie świetna komunikacja: między dolną częścią (przystań) a górną częścią (zamek i katedra). Na dokładne zwiedzanie będą jeszcze okazje. Teraz zamieszczam kilka pierwszych zdjęć, zrobiłem je w czerni i bieli obiektywem 35mm.