Tag: Visual History

  • Ciąg dalszy projektu…

    Ciąg dalszy projektu…

    Rozpocząłem drugą część projektu. Efektem będzie nowa wystawa. Tym razem chcę wykorzystać zdjęcia z lat 80. XX wieku i zestawić je ze współczesnymi. Projekt ten nie realizuję sam, moim partnerem jest znany dziennikarz i fotografik, Aureliusz Marek Pędziwol. Czeka nas wkrótce kolejna wyprawa po pograniczu czeskim (dawniej Sudetenland). Filmy i aparaty są przygotowane…

    Zdjęcia zrobiłem obiektywem stałoogniskowym 24mm.

  • „Małe Essen”. Zdjęcia

    „Małe Essen”. Zdjęcia

    Zdjęcia do projektu „Małe Essen” wykonywałem przez rok. Do wywołania mam jeszcze filmy analogowe (zdjęcia robiłem aparatami średnioformatowymi i małoobrazkowymi). Następnie wybiorę część z nich i ułożę w tematyczną całość.

    Mam nadzieję, że z tych zdjęć przygotuję wkrótce wystawę. Jeszcze zastanawiam się nad miejscem jej pokazania.

    W następnych miesiącach skoncentruję się na historii zakładów i jego obozów. Przygotuje grant badawczy, który pozwoli na realizacje badań archiwalnych, zwłaszcza w Niemczech.

    Do ilustracji wpisu wybrałem kilka zdjęć, które zrobiłem dzisiaj. Użyłem obiektywu szerokątnego 28mm.

  • Stary cmentarz

    Stary cmentarz

    Do startego cmentarza w Bystrzycy Kłodzkiej wracam regularnie. Spoczywają na nim znamienici obywatele miasta. Cmentarz zachował się w niezłym stanie, co w naszej części kraju nie jest oczywistością (o obchodzeniu się z tym miejscem dzisiaj pisałem na innym blogu). Dzień był pogodny, ciepły, prawdziwa złota jesień. Zdjęcia robiły się same;) Nie zmieniałem obiektywu. Wykorzystałem obiektyw stałoogniskowy 35mm.

  • Zabudowania poobozowe

    Zabudowania poobozowe

    W latach 50. XX wieku na terenie Jelcza-Laskowic znajdował się Ośrodek Pracy Więźniów, największy tego typu obóz w stalinowskiej Polsce. Przetrzymywanych zatrudniano w Jelczańskich Zakładach Samochodowych.

    O historii obozu pisał ostatnio Jerzy Kamiński w artykule pt. „Mury Ośrodka Pracy Więźniów, czyli kryptonim „Obiekt 315”.

    O obozie i jego więźniach, mimo dobrze zachowanej infrastruktury, nie informuje żadna tablica.

    Teren poobozowy odwiedziłem kilka razy. Postanowiłem zrobić zdjęcia w czerni i bieli. Zrobiłem je obiektywem stałoogniskowym 28mm.

  • ”Golgota Wschodu”

    ”Golgota Wschodu”

    Dotąd zdjęcia robiłem w formacie RAW. Tym razem włączyłem dodatkowo opcję wykonania zdjęć w jpg w czerni i bieli. Pliki RAW pozostały nienaruszone, wersja w innym formacie jest bowiem dodatkową opcją. Po załadowaniu zdjęć w jpg do komputera nie do końca byłem jednak zadowolony. Być może w ustawieniach aparatu o czymś zapomniałem.

    Wprawdzie każde ze zdjęć było ostre, jednak nie posiadało tych kontrastów, o które mi chodziło. Ostatecznie zrezygnowałem więc z ich publikacji. Zdjęcia miały ilustrować mój wpis na innym blogu. Na szczęście dysponuję plikami RAW. Warunki do fotografowania były znośne, choć było dość ciemno.

    Niektóre plansze były ostro oświetlone przez punktowe reflektory.

    Zdjęcia zrobiłem obiektywem stałoogniskowym 28mm, otwarłem przysłonę do f:1.8, iso ustawiłem na 200-400.

  • Krótki wypad do Zakrzowa

    Krótki wypad do Zakrzowa

    Zrobiłem kilka zdjęć w rejonie dawnej fabryki papieru (po II wojnie wznowiono produkcję, potem zakład przejął Polar, dzisiaj należy do Whirpoola).


    Atmosfera okolicy dość niewspółczesna. Jak się okazało, nie myliłem się. Zlokalizowano tu plan serialu filmowego „Dom pod Dwoma Orłami”. Serialu nie oglądałem, choć dotyczy Wrocławia. Muszę nadrobić to w następnych tygodniach, tym bardziej, że w odc. 9 jest mowa o robotnikach przymusowych.

    W pobliżu budynków fabrycznych stoi krzyż ogrodzony niskim płotkiem. To swoiste miejsce pamięci religijno-historycznej, czego przejawem są banery towarzyszące krzyżowi.

    Zdjęcia zrobiłem obiektywem stałoogniskowym 21mm i 35mm.

  • Leśny poligon

    Leśny poligon

    Kolejne warte zwiedzenia miejsce związane z drugą wojną światową zlokalizowane jest w niedalekim lesie. To dawny poligon, który doczekał się właśnie opracowania ścieżki turystycznej. Przy pozostałościach poligonowej infrastruktury ustawiono tablice informacyjne. Wkrótce ma się odbyć oficjalne otwarcie trasy.

    O poligonie i nowej ścieżce napisałem na innym blogu. Nie dotarłem dziś do wszystkich miejsc związanych z poligonem. Na to musiałbym poświęcić więcej czasu. Pogoda była pochmurna, słońce nie chciało wyjść zza chmur.

    Przysłonę miałem ustawioną na 5,6, dopiero pod koniec wędrówki po lesie zwiększyłem iso do 200. Używałem obiektywu stałoogniskowego 24mm. Jest to lekka konstrukcja, która sprawdza się w czasie wędrówki. Pozwala na ujęcie głównego motywu i tła w przekonującym zakresie i bez zniekształceń (typowych dla obiektywów szerokokątnych).

    Edycję ograniczyłem do minimum.

  • Pomnik Pomordowanych Żydów Europy

    Pomnik Pomordowanych Żydów Europy

    Pomnik postanowiłem zrobić w czerni i bieli. Wykorzystałem do tego film Ilforda (DELTA 100 Professional 35mm). Charakteryzuje się małym ziarnem, podkreśla szczegóły. Warunki pogodowe były znośne (szare niebo…). Natomiast zdjęcia zrobiłem Leicaflex(em) sl2 i obiektywem o ogniskowej 50 mm (Summicron R).

  • Błękitny mural…

    Błękitny mural…

    Mural poświęcony Marii Koterbskiej mieni się różnymi odcieniami błękitu. Kolory pięknie korespondują z niebieskim niebiem i tytułem piosenki, z której jego bohaterka jest najbardziej znana w stolicy Dolnego Śląska.

    Miejsce na niego wybrano naprawdę reprezentacyjne – na ścianie budynku przy ul. Teatralnej. A obok po szynach mkną niebieskie tramwaje.

    No, może czasem także granatowe lub pokryte reklamami w innych kolorach;)

  • Krótki pobyt…

    Krótki pobyt…

    W Ratyzbonie byłem już wielokrotnie. Miasto za każdym razem mnie zaskakuje. Podróżnik się tu nie nudzi. Można się udać w podróż historyczną i – jak obieranie cebuli – poznawać warstwa po warstwie miejskie tkanki.

    Można się także udać w podróż śladami zabytków i sławnych ludzi. Ratyzbona ma nie tylko znaną katedrę, ale także zagubione średniowieczne uliczki, czy – na nie zwraca się mniejszą uwagę – starożytne mury.

    Wreszcie można udać się w podróż symboliczną, i podobnie jak młody mężczyzna na moście, tzw. Bruckmandl, patrzący w niebo? na Stare Miasto? szukać odpowiedzi…

    Zamieściłem kilka zdjęć, które zrobiłem w czasie przerw między służbowymi posiedzeniami. Koniecznie muszę tu wrócić… Zdjęcia wykonałem obiektywem stałoogniskowym 35mm.