W końcu po kilku intensywnych dniach na uczelni mogłem użyć drona i zrobić kilka zdjęć najbliższej okolicy. Wykorzystałem do tego Smart Controller. Zakup panelu po kilku latach używania komórki okazał się strzałem w dziesiątkę. Praca z nim jest intuicyjna, ekran jest jasny, kontrastowy i bardzo dobrze sprawdza się w słońcu. Kilka zdjęć zrobionych wczoraj dołączam do wpisu.

Hobby jako antidotum na stres

Coraz bardziej się przekonuję, że posiadanie hobby jest kapitalnym antidotum na sytuacje stresowe w pracy. Od kilku miesięcy uczelnie stoją. Zajęcia i posiedzenia przeniesiono do internetu. W tym roku doszły jeszcze wybory do różnych ciał i na różne stanowiska. Z ciekawością obserwuję, jak poradzili sobie z wyzwaniami wynikającymi z pandemii kandydaci do uczelnianych urzędów. W innym miejscu podzielę się swymi obserwacjami.

Ponieważ zamówiony przeze mnie Smart Controller dotarł w ostatnich dniach, postanowiłem go wypróbować przy pierwszej dogodnej okazji. Po uruchomieniu drona szybko zapomniałem o trudach codzienności, obserwowanie okolicy z wysokości raz jeszcze uzmysłowiło mi, jak ważne są choćby krótkie chwile odpoczynku.

Smart Controller

Zakup Smart Controllera okazał się doskonałą decyzją. Posiada jasny, kontrastowy ekran. Połączenie z dronem nie stanowiło większego problemu. Do Controllera dokupiłem pasek i pokrowiec (nie było ich w zestawie).

Praca z pomocą tego urządzenia jest bezproblemowa. Menu jest przejrzyste, intuicyjne. Bardzo sobie cenię takie rozwiązania.

Smartfon nie jest już potrzebny do kierowania dronem. Można go wykorzystać jednak do innych funkcji. Nadal jest obowiązek zgłaszania lotów. Poza tym komunikacja – w razie potrzeby – jest ułatwiona (odbieranie rozmów w czasie używania smartfona jako urządzenia sterującego było niemożliwe).

Mimo iż cena Controllera nie jest może na każdą kieszeń, jednak jeśli myśli się o profesjonalnym wykorzystaniu drona, zakup taki jest konieczny. Samo urządzenie jest wykonane solidnie i zakładam, że posłuży mi kilka lat (podobnie jak dron).

Plany, plany

Jeśli tylko czas i … pogoda pozwolą, będę częściej fotografować z pomocą drona. Planuję, że z biegiem czasu powstanie małe archiwum zdjęć, przede wszystkim Dolnego Śląska. W czasie lotu powstają różne pomysły do wykorzystania materiału (obok zdjęć, można robić krótkie filmy wideo). Wkrótce częściej będę robić zdjęcia miast naszego regionu. Zacznę od Wrocławia i spełnienia jednego z moich marzeń, ale o tym na razie cisza!