Tag: 35mm

  • Analogowe dywagacje

    Analogowe dywagacje

    Kilka zdjęć remontowanego właśnie wrocławskiego mostu. Nieco o jego historii napisałem w innym miejscu. Upalane pogoda sprzyjała robieniu zdjęć. Zrobiłem je za pomocą obiektywu stałoogniskowego 35mm.

    Wziąłem także ze sobą analogowy aparat średnioformatowy. Na efekty muszę jednak poczekać aż się skończy rolka filmu. Mam zamiar przetestować różne rodzaje filmów i stworzyć własny ich ranking.

    Wczoraj gdy kupowałem filmy, poczułem się jak w zamierzchłych czasach. Ceny mogą przyprawić o ból głowy. Fotografia analogowa staje się sztuką dla wybranych…

  • Krótki pobyt…

    Krótki pobyt…

    W Ratyzbonie byłem już wielokrotnie. Miasto za każdym razem mnie zaskakuje. Podróżnik się tu nie nudzi. Można się udać w podróż historyczną i – jak obieranie cebuli – poznawać warstwa po warstwie miejskie tkanki.

    Można się także udać w podróż śladami zabytków i sławnych ludzi. Ratyzbona ma nie tylko znaną katedrę, ale także zagubione średniowieczne uliczki, czy – na nie zwraca się mniejszą uwagę – starożytne mury.

    Wreszcie można udać się w podróż symboliczną, i podobnie jak młody mężczyzna na moście, tzw. Bruckmandl, patrzący w niebo? na Stare Miasto? szukać odpowiedzi…

    Zamieściłem kilka zdjęć, które zrobiłem w czasie przerw między służbowymi posiedzeniami. Koniecznie muszę tu wrócić… Zdjęcia wykonałem obiektywem stałoogniskowym 35mm.

  • Montowanie tablicy. Fotoreportaż z Piekar

    Montowanie tablicy. Fotoreportaż z Piekar

    Członkowie Stowarzyszenia Lokalna Grupa Zwiadowców Historii zaprosili mnie na niezwykłe wydarzenie. W miejscu niemieckiego protestanckiego cmentarza w Piekarach k. Jelcza-Laskowic postanowili umieścić tablicę informacyjną. Nie jest to pierwsze działanie komemoratywne Stowarzyszenia (więcej o jego pracy napisałem w innymi miejscu).

    Brałem udział, a raczej obserwowałem (sprawni fachowcy nie potrzebowali mojej pomocy…) montowanie tablicy. Była sobota rano, pogoda dopisała. Po cmentarzu nie ma niemal śladu (nagrobki usunięto w latach 70. XX wieku). Zostały tylko piękne rozłożyste drzewa, które wyznaczają jego obszar. Dawały one cień pracującym.

    W kilka chwil członkowie Stowarzyszenia uporali się z zadaniem. Fachowy sprzęt, szybko schnący beton i silne ręce zrobiły swoje. Tablica stanęła na skraju dawnej nekropolii, w pobliży szosy.

    W pracach uczestniczył także sołtys Piekar i kilka osób zainteresowanych tymi działaniami. Pomysłem upamiętnienia i realizacją zainteresowały się lokalne media, które przygotowały obszerne relacje.

    Zdjęcia wykonałem obiektywem stałoogniskowym 35mm. Fotografowałem z otwartą przysłoną.

  • Odsłonięcie pomnika. Fotoreportaż

    Odsłonięcie pomnika. Fotoreportaż

    W sobotę w Baninie k. Gdańska uczestniczyłem w uroczystości odsłonięcia pomnika poświęconego ofiarom reżymów totalitarnych, nazistowskiego i radzieckiego. Uroczystości nadano piękną oprawę.

    Zaczęła się od mszy świętej, potem nastąpiło przejście pod pomnik. Uczestniczyli w nim przedstawiciele organizacji kaszubskich, władze wojewódzkie i gminne, przedstawiciele instytucji kultury i oświaty oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy gminy. Wartę honorową wystawili marynarze z Garnizonu Gdynia Marynarki Wojennej.

    Inicjatorem i organizatorem uroczystości był miejscowy historyk, wiceprezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, dr Eugeniusz Pryczkowski.

    Na pomniku znalazły się m.in. cztery nazwiska moich krewnych. Przygotowałem z tej okazji krótkie wystąpienie, które zamieściłem na innym blogu.

    Uroczystość zakończyła się w banińskiej świetlicy. Fundatorom pomnika wręczono symboliczne dyplomy i najnowszy tom wywiadów ze świadkami wydarzeń okresu II wojny światowej, który przygotował dr Pryczkowski.

  • Zwyczajne zdjęcia

    Zwyczajne zdjęcia

    Po zimowej przerwie w końcu wskoczyłem na siodełko roweru i z aparatem w plecaku ruszyłem na pierwszy wypad. Rzepak zaczyna już kwitnąć. Wkrótce jego żółte połacie urozmaicą dolnośląski krajobraz. Na razie to ledwie kropki wśród zieleni liści. Trzeba poczekać kilka dni.

    Moja trasa wiodła przez Wojnowice i Czernicę. W Wojnowicach zatrzymałem się i zrobiłem zdjęcia dobrze zachowanego kamienia pamiątkowego poświęconego wojnie prusko-austriackiej z 1866 r. oraz pomnika poległych w I wojnie światowej. Cmentarz sprzed 1945 r. w sąsiedztwie Kościoła św. Wawrzyńca już nie istnieje. Zachowały się tylko dwa pomniki, jeden z nich to krzyż (pokutny), opatrzony tablicą:

    Tu spoczywają członkowie hrabiowskiej rodziny Saurma z Jelcza-Laskowic oraz Tworków.

    W dawnej siedzibie rodziny mieści się obecnie UMiG Jecz-Laskowice. Tworki to miejscowość w powiecie raciborskim. Krzyż i napis mogą zmylić. Nie wydaje się, by było to oryginalne upamiętnienie. Tablicę dołożono do krzyża pokutnego sprzed kilkuset lat. Członków rodziny von Saurma grzebano w krypcie kościoła począwszy od 1606 r. Niestety, kościół był zamknięty i mogłem sprawdzić, czy zachowało się wewnątrz jakieś epitafium.

    Kolejnym celem była Czernica, gdzie odwiedziłem kolegę z IH, prof. Pawła Jaworskiego. Już we dwójkę udaliśmy się do Miłoszyc, ale nieco inną trasą. Dzięki temu udało nam się odwiedzić prywatny ogród japoński, zaskakująco rozlokowany właściwie wśród pól uprawnych. Mieliśmy dużo szczęścia. Oprowadziła nas bowiem sama właścicielka. Każde drzewo, roślina miała osobną tabliczkę.

    Następnie krótko zatrzymaliśmy się przy instalacji poświęconej filii obozu KL Gross Rosen, która w latach wojny działała w Miłoszycach.

    Zdjęcia zrobiłem tradycyjnie obiektywem stałoogniskowym 35 mm.

  • Labirynt regałów

    Labirynt regałów

    Miałem trochę czasu przed jednym ze spotkań. Wczoraj przechodziłem obok pomnika I. Paderewskiego, który zrobił na mnie pozytywne wrażenie (a nieudanych dzieł pomnikowych wokół nas jest niestety niemało…). Dzisiaj postanowiłem go ponownie sfotografować. Słoneczny dzień pozwolił wykonać dobre zdjęcie.

    W drodze powrotnej zajrzałem do budynku mieszczącego dawną Bibliotekę UWr. Przeszedłem się po różnych piętrach. Regały nadal stoją, choć nie ma na nich już książek i czasopism. Wypełnione nimi pomieszczenia przypominają opustoszały labirynt, którym sprawnie poruszali się przez dekady obeznani z tymi zakamarkami bibliotekarze.

    Teraz wokół pustka i cisza. Opuszczenie? A może oczekiwanie na nową treść?

    Zamieszczam kilka przykładowych zdjęć, może jeszcze tam wrócę, gdy budynek zacznie przechodzić transformację do nowych celów. Zdjęcia zrobiłem LM11 bez lampy obiektywem 35mm.

  • Nadodrze (2). Powrót po 5 latach…

    Nadodrze (2). Powrót po 5 latach…

    Nadodrze (2). Powrót po 5 latach… Powiedzenie o roztrzepanych profesorach, niestety, zadziałało w moim przypadku. Zarezerwowałem sobie trochę czasu przed południem, by zrobić kolejne zdjęcia w Auli.

    Pogoda z rana była piękna. Świeciło słońce, niebo było błękitne (po szarościach ostatnich dni miła odmiana). Aula była jednak już zajęta, pełną parą trwały przygotowania do uroczystości uniwersyteckiej. Dopiero wtedy zajrzałem na stronę, informacja o tej uroczystości oczywiście była.

    By nie tracić czasu i pięknej pogody, postanowiłem kontynuować inny mały projekt, Nadodrze II. Udałem sie więc do innej części miasta. Pięć lat zrobiło swoje.

    Niektóre, stare, niezamieszkane domy zostały rozebrane, w ich miejsce powstały nowe. Z trzech kominów został tylko jeden (do trzech kominów nawiązałem w tytule fotobooka przed 5 laty).

    Dzielnica więc rozwija się. Doszły też nowe murale, place zabaw.

    Zamieszczam kilka wybranych zdjeć. Zrobiłem je z pomocą obiektywu stałoogniskowego (35mm).

  • Bardzkie uroki

    Bardzkie uroki

    Krótki wypad do Ziemi Kłodzkiej. Po drodze zatrzymaliśmy się w Bardzie. Przeszliśmy głównymi uliczkami cichego o tej porze roku miasteczka.

    Wstąpiliśmy do kawiarni w pobliżu bazyliki i zakupiliśmy pyszne pierniki. Obsłużyła nas sympatyczna sprzedawczyni w regionalnym stroju (albo raczej współczesnej jego adaptacji).

    Więcej o tradycjach piernikarskich w mieście napisałem na innym blogu.

    W Bardzie warto zatrzymać się na dłużej, zwiedzić tamtejsze zabytki, powędrować szlakami, na których nie brak pięknych widoków.

    Zdjęcia zrobiłem z pomocą obiektywu stałoogniskowego 35mm. 

  • Cecilienhof późną jesienią

    Cecilienhof późną jesienią

    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0032
    previous arrow
    next arrow
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0032
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0001
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0002
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0003
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0004
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0005
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0006
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0007
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0008
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0009
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0011
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0012
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0013
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0014
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0015
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0016
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0017
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0018
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0019
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0020
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0021
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0022
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0023
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0024
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0025
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0026
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0027
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0028
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0029
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0030
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0031
    19-11-23_RUKR_cecilienhof_0010
    previous arrow
    next arrow