Autor: Krzysztof Ruchniewicz

  • Subiektywne spojrzenie na ruiny

    Subiektywne spojrzenie na ruiny

    W Muzeum Architektury we Wrocławiu można obejrzeć szczególną wystawę fotografii. Przypomina wymazane z pamięci wydarzenia, zmuszając do refleksji. Temat nie jest nowy. II wojna światowa odcisnęła swe piętno na wielu krajach europejskich, w tym na naszym południowym sąsiedzie. Za pośrednictwem zdjęć wybitnego czeskiego fotografa, przedstawiciela nurtu subiektywnej fotografii, Josefa Sudka, przenosimy się do Pragi w 1945 r. i poznajemy skutki niedawno zakończonej wojny. Ruiny budynków, cokoły zdemontowanych pomników, instalacje przeciwlotnicze, opuszczoną powstańczą barykadę. Zdjęcia wykonane są po mistrzowsku z dużą dbałością o stronę estetyczną (co dodatkowo wzmacnia przekaz).

    (więcej…)

  • Cartagena. Miasto kontrastów

    Cartagena. Miasto kontrastów

    Można spotkać różne strategie zwiedzania obcego miasta. Jedni zaopatrują się w odpowiednią literaturę, przeglądają liczne strony internetowe, szczegółowo planują. Inni ruszają w miasto bez większego przygotowania, stawiając na intuicję lub przypadek. Podróże fotograficzne nie różnią się wiele od tradycyjnego zwiedzania. Może tylko bardziej niż w przypadku tradycyjnego zwiedzania, jesteśmy wyczuleni na ?fotogeniczność? mieszkańców i ich otoczenia, warunki życia i architekturę, formę, kolor czy strukturę. W przypadku zwiedzania kolumbijskiej Cartageny musiałem skorzystać z tej drugiej strategii. (więcej…)

  • Wyzwania w czasie podróży

    Wyzwania w czasie podróży

    Podróżowanie do obcych krajów, zwłaszcza tych pozaeuropejskich, to zawsze dla fotografa nie tylko nowe plenery, ale i nowe wyzwania. Czasem też kłopoty. Małych problemów doświadczyłem w Kolumbii. Nie, nie wiązały się one z osobistym zagrożeniem, a z przeszkodami technicznymi. (więcej…)

  • ?Niepospolity reżyser żywych obrazów życia codziennego?. Hr. Stanisław Kazimierz Kossakowski i jego fotograficzne uniwersum

    ?Niepospolity reżyser żywych obrazów życia codziennego?. Hr. Stanisław Kazimierz Kossakowski i jego fotograficzne uniwersum

    Fotografia amatorska jest często niedoceniana w badaniach nad historią polskiej fotografii. Brak jest nadal całościowego opracowania tej problematyki. Kim był fotograf amator? Dlaczego należy poświęcić mu osobną uwagę? Co różni go od fotografa zawodowego? Czy kryterium odróżniającym jest poziom techniczny, podejście artystyczne czy źródło utrzymania? Zadawałem sobie te pytania w czasie lektury przepięknie wydanego przez Dom Spotkań z Historią albumu zdjęć hr. Stanisława Kazimierza Kossakowskiego ?Kocham fotografię?. Towarzyszy on wystawie, którą przygotowano w 2016 roku. Zdjęcia poprzedzono ciekawymi tekstami, które także warte są szczególnej uwagi. (więcej…)

  • Rzym nowa odsłona (już wkrótce)

    Rzym nowa odsłona (już wkrótce)

    Pracuję nad drugim wydaniem mojego fotobooka poświęconego Rzymowi. Przedstawiłem Wieczne Miasto w trzech odsłonach. Inspiracją stał się relief na jednym z budynków EUR, dzielnicy zbudowanej przez B. Mussoliniego. Zachowam podział na trzy części, ale do już znanych miejsc dodam nowe, niedawno odkryte. Wszystkie zdjęcia chcę przejrzeć na nowo i raz jeszcze wywołać za pomocą dostępnych mi programów. W trakcie pracy pojawiły się pewne trudności, którymi chcę się podzielić (być może wynikają one z mojej niewiedzy). (więcej…)

  • Dożywotnia gwarancja

    Dożywotnia gwarancja

    Kilka dni temu pisałem o reklamacji mojego plecaka na sprzęt fotograficzny. Po miesiącach testowania różnych toreb czy plecaków, zdecydowałem się w końcu na wyrób Peack Design. Przekonała mnie jakość wykonania, pojemność, duża ilość przegródek i kieszeni, zabezpieczenia przed kradzieżą. Jednak po intensywnym używaniu –  mimo zapewnień producenta – na tyle plecaka zauważyłem pierwsze przetarcia. A ponieważ jednym z argumentów, który przekonał mnie do zakupu, była zapowiedź dożywotniej gwarancji, nie pozostało mi nic innego, jak ją wyprobować. Firma nie zawiodła mnie. Moją reklamację uznano, kilka dni później otrzymałem nowy plecak. (więcej…)

  • Szlaban

    Szlaban

    Wkrótce będziemy obchodzić 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. W mediach z pewnością pojawią się ikoniczne ilustracje pokazujące jej początek z pancernikiem ?Schleswig-Holstein?. Reprodukowana będzie zapewne również fotografia wykonana w pierwszych dniach września na potrzeby niemieckiej propagandy, na której żołnierze Wehrmachtu obalają szlaban graniczny. Ślady po dawnej granicy polsko-niemieckiej ciągle są jeszcze widoczne. Na terenie powiatu milickiego zachowały się budynki niemieckiej straży granicznej, a we wsi Baranowice stalowy szlaban, który blokował drogę, a właściwie leśny dukt w kierunku Wielkopolski. (więcej…)

  • Lampa błyskowa

    Lampa błyskowa

    Jeszcze kilka lat temu udając się w kolejną podróż zabierałem ze sobą niemalże tony sprzętu fotograficznego. Czego tam nie było! Do stałych elementów wyposażenia należała lampa błyskowa. Czasami ratowała zdjęcia w trudnych warunkach oświetleniowych. Z biegiem czasu moja torba stawała się coraz lżejsza, ciężką lustrzankę zamieniłem na lekki dalmierz. W podróż zabieram już tylko jeden, góra dwa obiektywy. Zrezygnowałem też całkowicie z lampy błyskowej. Czy słusznie? (więcej…)

  • Jaka torba?

    Jaka torba?

    Fotografowanie w plenerze, niezależnie od tego, czy znajduje się on tuż za rogiem, czy gdzieś na krańcach świata, stawia na porządku dziennym problem bezpiecznego przenoszenia sprzętu. Zagrożeń jest niemało, od skutków przypadkowego potknięcia się po kradzież. Co z oferty przeróżnych toreb i plecaków wybrać? Z pewnością ? w zależności od rodzaju uprawianej fotografii i używanych aparatów (lusterkowe czy bezlusterkowe czy inne) rozmiar takiej torby / plecaka może być różny. Ponieważ głównie fotografuję w terenie, szukałem torby / plecaka, które mogłyby bez problemu pomieścić dwa aparaty, jeden czy dwa dodatkowe obiektywy, ale i akcesoria (mały statyw, karty pamięci, filtry, baterie). Przez kilka miesięcy korzystałem z trzech różnych toreb / plecaków, które zakupiłem w stosunkowo krótkim czasie. Poniżej krótki opis ich używania. (więcej…)

  • Przydrożna pamięć

    Przydrożna pamięć

    Przyzwyczajeni jesteśmy do widoku krzyży przy drodze. Mają one charakter komemoratywny i upamiętniają zwykle osoby tragicznie zmarłe w wypadkach. Zwyczaj upamiętniania przy drogach jest jednak dłuższej daty. Wzdłuż Via Appia, słynnej regina viarum, Rzymianie stawiali przez wieki pomniki grobowe. Wystawne i skromne zapełniały pobocza drogi. Zmarli wprowadzali przybyszy do miasta, stolicy antycznego świata, zmarli żegnali tych, którzy je opuszczali. Miasto do dziś trwa w kamieniu i pamięci, przenikając całą kulturę europejską, ale też fascynując przybyszy z innych kontynentów. Dzisiaj przy Via Appia niewiele pozostało grobów. Gdzieniegdzie widać ułomki świetnych niegdyś marmurów, czy nieczytelne dla laików obłe kształty murów. Droga inspirowała najpierw rysowników, potem fotografów. Każdy z nich próbuje na swój sposób zmierzyć się z czasem, historią i pamięcią, idąc szlakiem rzymskich mil. (więcej…)